Aby bezpiecznie wystartować z wypasem

3

Przyszła wiosna i w wielu stajniach konie z zimowych, piaszczystych kwater przestawiane są na soczyste pastwiska. Zanim jednak ochoczo wypuścisz swojego podopiecznego na trawę pamiętaj o kilku istotnych zasadach, dzięki którym zielony posiłek nie zakończy się bolesną kolką lub ochwatem.

Każdy z właścicieli i opiekunów koni powinien pamiętać, że każdorazowa drastyczna zmiana w jadłospisie może przynieść nieoczekiwane, negatywne efekty dla końskiego zdrowia. Aby konie mogły bezpiecznie cieszyć się zielonymi pastwiskami warto zadbać, o to aby ich wyjście na trawę odbywało się stopniowo.

Pierwszą zasadą zalecaną przez lekarzy weterynarii jest racjonalne przyzwyczajanie końskich żołądków do trawy- najprostszym sposobem jest wychodzenie z koniem na kontrolowany wypas. Pierwsze zetknięcie z trawą (szczególnie u koni sprawiających wcześniej problemy w związku z nawracającymi kolkami) nie powinno przebiegać dłużej niż 10-15 minut. Jeśli jesteśmy w kolejnych dniach w stajni- warto ten czas systematycznie wydłużać.

Kolejnym ważnym etapem przyzwyczajania konia do trawy jest wyprowadzanie na wypas tuż po wcześniej spożytym sianie. Ma to dwie zasadnicze zalety- po pierwsze pozwala na wypełnienie układu pokarmowego paszą objętościową i utrzymanie na stałym poziomie procesu trawienia, po drugie utrzymuje poczucie sytości u konia co pozwala na ograniczone spożywanej trawy.

Warto także rozważył włączenie do końskiej diety preparatów probiotycznych, które ułatwią koniom poradzenie sobie z sezonową zmianą diety.

Sprawdź, czy trawa to jest to, co Twój koń jeść powinien!

Niestety wielu właścicieli koni chcąc dogodzić swoim podopiecznym zapomina o fakcie, że trawa (szczególnie ta młoda) zawiera wiele węglowodanów niestrukturalnych (NSC). Co więcej, ilość NSC w trawie może ulegać wahaniom w zależności od temperatur- zmrożona trawa po nocy będzie zawierać dużo więcej węglowodanów niż trawa po całym (np.pochmurnym) dniu.

Warto pamiętać, że duża podaż traw u koni mających problemy metaboliczne, skłonność do ochwatu lub insulinooporność może wywołać poważne konsekwencje zdrowotne. Dlatego warto rozważyć ograniczenie spożycia traw poprzez wypuszczanie na uboższe padoki lub zastosowania końskiego kagańca.

3 komentarze

  1. Czasem, całkiem serio zastanawiam się jak to się stało że konie przeżyły tysiące lat bez porad fachowców internetowych (wcześniej periodykowych), suplementów, probiotyków i innych cuda-wianków. Co bardziej szokujące nadal istnieją konie które nażrą się starej, przegniłej trawy spod śniegu i żyją, nawcinają się bladym świtem po przymrozku i jeszcze na nie padają po opchaniu się znienacka zmienioną paszą. Tyle że takie konie na oczy nie widzą „musli” czy witamin w proszku. I naprawdę trzeba mieć coś z głową żeby uwierzyć że podatność na ochwat ma coś wspólnego ze zwykłą trawą. Co innego wzbogacane pastwiska przez dosiewanie roślin których naturalnie nie powinno tam być, podawanie wysoko przetworzonych pasz i generalnie brak kontroli nad podawanymi preparatami. Co jakiś czas pojawia się „moda” na jakiś suplement. A to czosnek, który potem okazuje się jednak bardziej szkodliwy niż pożyteczny a to probiotyki a to nadmierne skarmianie suplementów z biotyną … Na wszystkim da się zarobić!

Leave A Reply