Co trzeci koń z ochwatem nie przeżywa roku od diagnozy

8

Duńscy naukowcy przeanalizowali dane epidemiologiczne dotyczące końskiego ochwatu. Wyniki ich pracy opublikowane na łamach czasopisma „Journal of Equine Veterinary Science” wyraźnie wskazują, że to wyniszczająca konie schorzenie jest powodem eutanazji blisko 33 proc. koni, które na niego zapadają.

Głównym założeniem badania przeprowadzonego pod wodzą duńskiej badaczki- Nanna Luthersson, była ocena czynników ryzyka ochwatu. Zespół naukowców w swojej analizie wziął pod uwagę 110 rozpoznanych przez lekarzy weterynarii przypadków ochwatu oraz skonfrontował zebrane dane z grupą kontrolną złożoną z 80 zdrowych koni.

W trakcie 12 miesięcznej obserwacji naukowcy stwierdzili, że 69 przypadkach ochwacone konie doznawały tego problemu po raz pierwszy, natomiast w przypadku 41 wierzchowców badacze mieli do czynienia z ochwatem przewlekłym. Niestety smutnym efektem rocznej obserwacji ochwaconej grupy był fakt, że aż 33 proc. z nich została poddana eutanazji.

Naukowcy przyznali, że w toku analizy nie znaleźli zależności związanej z wystąpieniem ochwatu a wiekiem czy płcią zwierzęcia. Natomiast stwierdzonym czynnikiem ryzyka były: wzrost (konie poniżej 149 cm w kłębie częściej zapadały na ochwat), masa ciała (otyłe konie częściej dotykał ochwat), typ (większe ryzyko u koni ras prymitywnych i zimnokrwistych) oraz moment sezonu i jakość pastwiska, z którego korzystały konie (zależność ta szczególnie mocno widoczna była u koni skupiających kilka czynników ryzyka).

Ochwat to choroba mająca charakter aseptycznego zapalenia tworzywa kopytowego. Wśród przyczyn ochwatu znajdują się uwarunkowania mechaniczne (np. przeciążenie), zaburzenia w obrębie przewodu pokarmowego, a także zaburzenia toksyczne (np. zatrzymanie łożyska, podawanie leków sterydowych). Choroba objawia się zmianami w obrębie kopyta, bólem kończyny (palca), kulawizną. Przyjmuje się, że jest to choroba obejmująca cały organizm koni i jej konsekwencje mogą być zauważalne w pozostałych narządach.

 

Źródło: Laminitis: Risk factors and outcome in a group of Danish horses N. Luthersson, M. Mannfalk, T.D.H. Parkin, P. Harris DOI: http://dx.doi.org/10.1016/j.jevs.2016.03.006

 

 

Aby bezpiecznie wystartować z wypasem

8 komentarzy

  1. Jeżeli w ostrym ochwacie rotacja kości kopytowej przebije podeszwę, to dla konia nir ma szansy trzeba uśpić. Więc jest to choroba śmiertelna

  2. Szybko wychwycony i odpowiednia kuracja mogą konia uratować nawet nie tylko jako zwierzę do towarzystwa, ale i utrzymać go w pracy na przykład przy hipoterapii.

  3. smutne… ale im więcej złego żywienia, antybiotyków które nie działają w wielu przypadkach, chemii, sztucznych granulatów i suplementów na pewno nie poprawi zdrowia koni:( I do tego trzymanie koni w stajniach bez padoków:(

  4. Dlatego, ze za granica bardzo zle sie leczy ochwat… Prawie wszyscy kują, robia jakies cuda niewidy. Ze zdumieniem stwierdzam, ze Polska chyba ma największe sukcesy w leczeniu ochwatu.

  5. my walczymy z ochwatem od juz jakiegos czasu raz jest lepiej raz gozej ale przez glowe mi nieprzeszlo zeby go usypiac z tego powodu

Leave A Reply