Czy elastyczne wodze to dobry pomysł?

3

Elastyczność i przepuszczalność u konia to istotne elementy, do jakich dążymy w treningu.  Czy można je osiągnąć elastycznymi ‚wstawkami’ w wodzach? Badania nad ten temat przedstawiono podczas X Międzynarodowej Konferencji zorganizowanej przez International Society for Equitation Science.

W analizie przeprowadzonej przez dr Hayley Randle oraz Alison Abbey, oceniono deterministycznie wpływ elastycznych wstawek w wodzach na napięcia generowane w trakcie normalnej jazdy oraz umiejętność „odpuszczania” napięć stosowanych przez jeźdźców.

W eksperymencie uczestniczyło 30 amazonek, które poproszono o jazdę z wykorzystaniem wodzy z elastycznymi wstawkami oraz klasycznymi wodzami nie podlegającymi odkształceniom. Z pomocą urządzenia Centaur Rein Tension Gauge TM umieszczanego na obu rękach amazonek badano siłę, z jaką panie działały na wodze przy utrzymaniu normalnego kontaktu na wodzach oraz w trakcie wykonywania przejścia.

Uzyskane wyniki wykazały istotne różnice – okazało się , że w przypadku klasycznych wodzy napięcia w trakcie normalnej jazdy były zdecydowanie większe niż w przypadku wodzy z elastycznymi wstawkami. Odwrotnie zależność ta wyglądała natomiast w przejściu, gdzie zdecydowanie większą siłę amazonki przykładały przy wodzach z elastycznymi wstawkami. Co istotne czas ‚zwolnienia’ siły działającej wodzę był zdecydowanie krótszy przy klasycznych wodzach.

Zdaniem naukowców wyniki badania wskazują, że elastyczne wodze mogą zaburzać  umiejętność jeźdźca do stopniowania ‚napięcia’ przekazywanego na koński pysk i jednocześnie negatywnie wpływa na proces szkolenia koni.

W kontekście tych doniesień warto przypomnieć sobie również badanie, o jakim pisaliśmy grudniu ubiegłego roku. W analizie naukowcy nie tylko ustalili napięcia pojawiające się na wodzach w dwóch chodach – stępie oraz kłusie. Badacze przyznali również, że wiodącą hipotezą ich analiz był wpływ naprężeń przenoszonych wodzami na jakość chodów.

3 komentarze

  1. Nie sądzę. Wodzą ma działać tak, jak działa ręka. To,, że ma działać najlżej jak to możliwe to jedna sprawa, ale jeździec musi mieć pełną kontrolę nad siłą z jaką działa. A takie rozwiązanie jedynie „scentruje” odczucie jeźdźca, który będzie musiał się jedynie domyślać i brać poprawkę na rozciągliwość wodzy, natomiast koń nie będzie dostawał takich sygnałów, jakie założył sobie jeździec. Na koniec nie będzie możliwe zablokowanie wodzy w danej pozycji, ponieważ koń który wyciąga i tak będzie mógł to zrobić na tyle, ile da radę rozciągnąć wodze pomimo statycznej ręki.

Leave A Reply