Główny lekarz Weterynarii o eksporcie koni do Japonii

0

Główny Inspektorat Weterynarii zajął stanowisko w sprawie bulwersującej środowisko koniarzy sprawy eksportu koni do Japonii. W oficjalnym piśmie inspekcja wskazuje, że negocjacje w sprawie zbytu koni przeznaczonych do uboju ze stroną japońską zostały podjęte na wniosek … samych hodowców.

Od kilku miesięcy nie milkną głosy w sprawie negocjacji w sprawie eksportu żywych koni rzeźnych – jakie rząd polski prowadzi z Japonią. W tej sprawie ponad 3000- petycji trafiło również do Głównego Lekarza Weterynarii. Dziś na stronach inspekcji pojawiło się oficjalne stanowisko, w którym inspekcja podkreśla stanowczo, że to nie urząd jest inicjatorem podjęcia rozmów w tej sprawie.

„Procedura uruchomienia japońskiego rynku zbytu koni przeznaczonych do uboju, wszczęta została na wniosek zainteresowanych związków branżowych, w tym organizacji zrzeszających hodowców koni w Polsce, jak również odbiorców po stronie japońskiej. Rola Głównego Lekarza Weterynarii w tej sprawie ogranicza się wyłącznie do uzgodnienia ze stroną japońską warunków weterynaryjnych, zgodnych z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa krajowego, prawa Unii Europejskiej oraz zgodnie z rekomendacjami Kodeksu Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt (OIE). Do chwili obecnej kwestie weterynaryjne nie były przedmiotem negocjacji ze stroną japońską. Żaden eksport nie jest zatem przewidziany ani obecnie ani w dającej się przewidzieć na dzień dzisiejszy przyszłości”- informuje Główny Inspektorat Weterynaryjny.

Przypomnijmy, że pomysł ten spotkał się z silną krytyką lekarzy weterynarii, techników weterynaryjnych oraz ludzi związani z hodowlą koni. W sieci pojawił się list otwarty do Krzysztof Jurgiela, ministra rolnictwa i rozwoju wsi, w którym lekarze i hodowcy zdecydowanie sprzeciwiają się długodystansowemu transportowi zwierząt.

W swojej petycji podkreślali, że długodystansowy transport dużej liczby żywych zwierząt gospodarskich zawsze łączy się z ich ogromnym stresem, ryzykiem urazów, cierpienia a nawet śmierci. „Konie są zwierzętami bardzo wrażliwymi na stres. Załadunek, zmiana otoczenia i sposobu żywienia, pozbawienie możliwości ruchu, towarzystwo wielu obcych zwierząt i osób – wszystkie te czynniki powodują silny dystres transportowanych zwierząt. Konie przeznaczone na tucz i późniejszy ubój mogą być w różnym stanie, kondycji i wieku. Zapewnienie dostatecznego poziomu opieki weterynaryjnej a nawet uwagi ze strony opiekunów tysiącom czy nawet setkom koni wymagałoby nadzwyczajnych środków”- ocenili w petycji.

Niestety odpowiedź inspekcji weterynaryjnej wyraźnie wskazuje, komu najbardziej zależy na eksporcie polskich koni. 

 

 

Leave A Reply