Kulawizna może zależeć także od…. wyszkolenia jeźdźca

3

Czujesz, że Twój koń nie jest ‘czysty’ w kłusie. Zastanawiasz się, która z jego nóg niedomaga? Okazuje się, że kulawiznę warto sprawdzić w trakcie pracy pod siodłem. Kluczem okazuje się również wyszkolenie jeźdźca, które może istotnie wpłynąć na manifestację końskich dolegliwości.

Austriaccy naukowcy przebadali wpływ dwóch jeźdźców o różnym poziomie wyszkolenia na ruch 20 dorosłych koni pracujących pod siodłem. Ruch każdego konia oceniany był za pomocą kinematycznych markerów umieszczonych na końskiej głowie oraz kości krzyżowej. Badane konie sprawdzano w ręku, a także w pracy pod siodłem wykonywanej pod zaawansowanym jeźdźcem ujeżdżeniowym oraz jeźdźcem rekreacyjnym. Po wstępnym badaniu bez jeźdźca u 17 koni stwierdzono kulawiznę przedniej kończyny, natomiast u 13 kulawiznę kończyny tylnej. Co ciekawe podczas pracy w siodle tylko u 11 koni wykazano istotną kulawiznę przedniej nogi, a u 4 – kulawiznę nogi tylnej. Najsilniejszy gradient i zmiana w manifestacji dolegliwości następowała u koni kulejących na zad i dosiadanych przez jeźdźców zaawansowanych. W ocenie naukowców potwierdza to tezę, iż jeźdźcy oraz stopień ich wyszkolenia może istotnie wpływać na ocenę kulawizny. Dodatkowo przy dolegliwościach nieznacznego stopnia, konie powinny być oceniane w kłusie zarówno w ręku, jak również pod siodłem.

Equine Vet J. 2004 Dec;36(8):734-6. Influence of rider on lameness in trotting horses.

3 komentarze

  1. Oczywiście, że zależy od wyszkolenia jezdzca, a zła technika jazdy jest nawet powodem większości kulawizn. Przede wszystkim zależy od jego rączki…

  2. Smutne, że w obecnych czasach „wyścigu szczurów” coraz mniej ludzi chce słuchać bardziej doświadczonych do czasu, aż nie stanie się tragedia. Miałam kiedyś dobrą intuicję dzięki dużemu doświadczeniu obserwując kiedyś sposób jazdy innych na młodych koniach i kontuzjach, że jedna jeżdżąca swojego młodego konia za intensywnie go jezdzi, aż cały zawsze był zlany potem. Ręki też nie miała delikatnej z braku doświadczenia. Po czasie kilku miesiącach koń przestał zagalopowywać na lewą nogę. Poprosiła inną niby lepszą osobę, aby spróbowała na nim zagalopować z lewej nogi. Ta też nie mogła. Powiedziałam, aby w ogóle dała mu luzną wodzę przy zagalopowaniu i udało się. Ale, za kilka dni ujawniła się bardzo poważna kontuzja ścięgna w lewej zadniej nodze i pół roczne bardzo kosztowne leczenie i rehabilitacja, bez perspektywy pełnej sprawności. Ale, oczywiście wciąż nie przyjmowała do wiadomości, że sama przyczyniła się do tego, chociaż już teraz będzie uważać.

Leave A Reply