Na finiszu w Port Louis

2

Tor wyścigów konnych – Champ de Mars – to nieprzerwana, ponad 200 letnia tradycja cotygodniowych zmagań koni pełnej krwi angielskiej. Społeczność Mauritiusa, bo to właśnie na tej wyspie zlokalizowany jest najstarszy hipodrom w regionie Afryki i Azji Południowej, od soboty do soboty żyje emocjami jakie przynoszą wyścigi. Redakcja „Konia Zdrowego Jak” miała unikalną możliwość uczestniczenia w 27 dniu wyścigowym tegorocznego sezonu.

Wyścigi na Mauritiusie to jedna z wielu pozostałości po czasach kolonialnych. Wyspa odkryta przez żeglarzy portugalskich w 1505 roku – przez blisko 500 kolejnych lat kształtowana była przez Holendrów i Brytyjczyków. Wyścigowe tradycje na Mauritiusie zapoczątkowali Ci ostatni.

Pierwsze oficjalne wyścigi na torze Champ de Mars odbyły się 25 lipca 1812 roku, a ich inicjacja miała na celu – poprawę społecznych stosunków na wyspie! Warto sięgnąć tu do historii samej wyspy i przypomnieć, że w 1810 roku Mauritius – będący wówczas pod władaniem francuskich osadników – trafił w ręce Wielkiej Brytanii. Dwa lata działania administracji angielskiej nie poprawiło stosunków z francuskimi mieszkańcami wyspy – dlatego też nowy gubernator Robert Farquhar oraz jego żona – nota bene francuska – Maria Lautour, zainicjowali i aktywnie wspierali organizację końskich zmagań. Warto podkreślić, że ówczesne władze brytyjskiej kolonii były przekonane, że biesiadna atmosfera panująca na torze będzie nie tylko sprzyjać rozrywce, ale przede wszystkim zjednoczy obie społeczności, które – jak dobrze wiadomo – nie pałają do siebie przesadną miłością.

Musimy powiedzieć, że zamysł kolonialnych władz udał się wyśmienicie! Obecnie tor w Port Louis jest nie tylko najstarszym tego typu obiektem w tej części świata, ale przede wszystkim jest miejscem, gdzie co tydzień w bardzo pokojowych nastrojach spotykają się rzesze mieszkańców – od tych najbiedniejszych po przedstawicieli władz. O popularności wyścigów na Mauritiusie zamieszkiwanym przez około 1,2 mln mieszkańców niech świadczy fakt, że w zwykły dzień wyścigowy na torze zbiera się około 20 tysięcy kibiców, a drugie tyle śledzi zmagania koni przy odbiornikach radiowych oraz przed telewizorami!

Folbluty na start

Początkowo konie wykorzystywane w wyścigach pochodziły ze stajni plantatorów, którzy na Mauritiusie wykorzystywali je do przemieszczania się pomiędzy rozległymi polami trzciny cukrowej.Od 1836 roku zaczęto jednak sprowadzać specjalnie do tego celu konie pełnej krwi angielskiej. Początkowo były to zwierzęta pochodzące z Wielkiej Brytanii i Afryki Południowej, rzadziej z Francji i Australii. Co roku około 12-18 koni trafiało na wyspę dzięki organizacji – Mauritius Turf Club – i w drodze losowania rozdzielane były pomiędzy stajnie wyścigowe.

Od lat 60-tych ubiegłego wieku głównym dostawcą koni wyścigowych jest RPA – uwarunkowaniem tej sytuacji okazały się bowiem względy nie tylko ekonomiczne, ale przede wszystkim logistyczne. Zmieniły się także zasady i liczba kupowanych koni – obecnie na Mauritius co roku trafia około 125 folblutów, a ich wyboru dokonują bezpośrednio trenerzy i właściciele.

Mauritius Turf Club dziś

Sezon wyścigowy na tej egzotycznej wyspie trwa niemal cały rok z wyjątkiem okresu między grudniem a kwietniem, kiedy Mauritius nawiedzają cyklony. Obecnie na torze działa dwunastu licencjonowanych trenerów, którzy pod swoją opieka mają ponad 200 wierzchowców. W największe dni wyścigowe na Champ de Mars zbiera się nawet 200 tys. widzów, którzy całymi rodzinami dopingują swoich faworytów. O popularności wyścigów w Port Louis mogą także świadczyć obroty tutejszych bukmacherów. Według danych za 2011 rok ich wyniosły one ponad 3,6 mld rupii (czyli około 360 mln złotych).

A co z końmi po karierze? To co nas niezwykle cieszy to fakt, że większość koni, które kończą karierę wyścigową trafia do prywatnych stajni na całej wyspie. Jak zapewniali nas stali bywalcy toru Champ de Mars większość wierzchowców wykorzystywana jest do jazd rekreacyjnych, część natomiast powraca do RPA, gdzie wykorzystywane są w hodowli.

Zapraszamy do obejrzenia fotoreportażu z tego rajskiego toru:

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

 

 

2 komentarze

Leave A Reply