Nachrapniki, jak brzytwa w rękach sportowców

9

Blisko połowa koni uczestniczących w sportowych zmaganiach (szczególnie w dyscyplinie ujeżdżenia) ma zbyt ekstremalnie zapinane nachrapniki – ocenia australijsko-irlandzki zespół naukowcy. Swoje wnioski przedstawili w trakcie czerwcowego kongresu ISES 2016, który odbywał się we francuskim Saumur.

Wyniki badania, którym objęto 750 wierzchowców, powinno dać do myślenia sędziom, osobom oficjalnym oraz lekarzom weterynarii obecnym na zawodach. Okazuje się bowiem, że zaledwie 7 proc. koni objętych analizą miało prawidłowo dopasowane ogłowie i nachrapnik zapięty zgodnie z regułą, mówiącą, że pod nachrapnikiem powinno się znaleźć miejsce dla dwóch palców. Zaskakujące wyniki osiągnięto natomiast w przypadku zdecydowanie ciaśniejszego zapinania – aż u 44 proc. koni z badanej grupy nachrapnik był zapięty ekstremalnie (nie dając możliwości włożenia pod niego nawet jednego palca), u 23 proc. udało się naukowcom włożyć jeden palec, a u kolejnych 19 proc. nachrapnik był zapięty na półtorej palca.

Jak zbierano dane?

Badaniem objęto konie, które uczestniczyły w oficjalnych – krajowych lub międzynarodowych – zawodach w WKKW (n=354), ujeżdżeniu (n=334) oraz popularnych w Wielkiej Brytanii zawodach hunterów (n=62). Naukowcy wybrali zmagania rozgrywane w Wielkiej Brytanii, Belgii oraz Irlandii.

Co ciekawe znaczące różnice stwierdzono pomiędzy poszczególnymi dyscyplinami – najsilniej zaciskającymi nachrapniki jeźdźcami byli WKKW-iści, a następnie zawodnicy ujeżdżenia. Badacze poczynili również obserwację, którą potwierdzili badaniem statystycznym, z której wynikało, że siła z jaką zapinano nachrapnik nie  korelowała z wiekiem koni (wierzchowce uczestniczące z badaniu miał od 4 do 19 lat).

Naukowcy prezentując wyniki swoich badań podczas kongresu ISES 2016 odbywającego się w dniach 23-26 czerwca w Saumur, odnieśli się również do analiz opublikowanych 3 maja w czasopiśmie „Plose ONE” (pisaliśmy o nich w materiale Ogłowie wpływa na poziom stresu). Komentując wyniki podkreślili, że zbyt silne zapinanie nachrapników wpływa negatywnie na dobrostan koni sportowych i ma się nijak do hasła „koń szczęśliwy atleta„, które powinno przyświecać współczesnemu jeździectwu.

 

CZYTAJ RÓWNIEŻ>>>>>>

Jezdność konia może być uwarunkowana genetycznie

9 komentarzy

  1. Ten artykuł nic nie wnosi. Tylko tyle, że badający wciskali palce pod pasek. Kiełzna, nachrapniki i inne patenty to indywidualna sprawa i nie można jej sztywno ustalać, nie jestem zwolennikiem „pasków”, ale to jak mocno ktoś je zapina powinno mieć swoje uzasadnienie. I tak należy pamiętać, że każdy materiał ma swoją rozciągliwość, każdy koń ma inną siłę w szczęce i każdy koń ma inną reakcję na nacisk, i to, że ktoś wsadza jeden palec czy dwa jak dla mnie nie jest w ogóle miarodajne. Pomijam tu oczywiście ludzkie skłonności do przesady czy chęć drogi na skróty w pracy z koniem…

  2. Badanie dokładnie pokazuje skalę zjawiska – nie jestem w stanie uwierzyć, że te 44 proc. koni musiało mieć na sztywno zapięte nachrapniki. Czy indywidualne potrzeby sprawiają, że połowa koni ma skrępowane pyski?

  3. Też mi Amerykę odkryli…Chyba najprościej spiąć ekstremalnie pasek od gaci takiej fujarze,która na chama spina koński pysk i kazać mu pobiegać i komfortowo myśleć…

Leave A Reply