Nie ignoruj kopyt zimą

0

Jesień, zima i wczesna wiosna- to czas, kiedy kopyta naszych podopiecznych wystawiane są na nie lada próbę. Dłuższe przebywanie w boksie, a na padokach wszędobylskie błoto są idealnymi warunkami do zmiękczenia tworzywa kopytowego, a także rozwoju zakażeń i infekcji – szczególnie w obrębie strzałki kopytowej.

Na szczęście można zadziałać profilaktycznie. Jak? O tym dowiesz się z kilku rad jakie przygotowaliśmy wspólnie z naszymi końskimi przyjaciółmi, którzy ‘zjedli zęby’ na końskich kopytach.

1. Główną przyczyną rozwoju zakażeń bakteryjnych jest brak codziennej pielęgnacji kopyt. Nie wymaga ona skomplikowanych zabiegów, a jedynie wyczyszczenia podeszwy kopyta przed wyjściem konia ze stajni.
2. Do dodatkowych zabiegów można włączyć również profilaktyczne stosowanie na podeszwę kopytową probiotyków (my stosowaliśmy dostępne na rynku płynny preparat pod nazwą EM-Probiotyk powstały na bazie Efektywnych Mikroorganizmów).
3. W okresie najbardziej niesprzyjających warunków atmosferycznych regularnie raz w tygodniu warto umyć kopyta roztworem ze środkiem dezynfekującym (w naszym przypadku świetnie sprawdzał się Manusan, a następnie woda utleniona).

Gdy strzałki wykazują pierwsze objawy zakażenia bakteriami, drożdżycami czy pleśniawkami, należy działać kompleksowo. W pierwszej kolejności warto zadbać o higienę środowiska, po którym przemieszcza się koń – jeśli jest zatem taka możliwość warto przenieść konia na padok bez błota. Konieczne jest również zadbanie o suchą i czystą ściółkę w boksie. Spełnienie tych warunków otwiera nam drogę do dalszej walki o zdrowe kopyta naszego podopiecznego.

W przypadku zakażeń drożdżycami istotną rolę w ich zwalczaniu mają probiotyki- zarówno aplikowane bezpośrednio na kopyta, jak również te podawane koniom wraz z paszą. Jedynym mankamentem stosowania probiotyków jest konieczność przechowywania ich w stabilnych warunkach temperaturowych. Drożdżyce można również zwalczać domowymi sposobami – przydaje się do tego ocet jabłkowy. Z badań przeprowadzonych przez Cheryl McNamee Sutor wynika, że u koni, których kopyta były moczone były w roztworze wody z octem (w stosunku 1 część octu na 6 części wody) przez około 1 godzinę w tygodniu – nie stwierdzono nawrotu zakażenia drożdżycami.

W przypadku zakażeń grzybiczych – które w większości przypadków atakują wyłącznie uszkodzoną tkankę- najczęściej mamy z nimi do czynienia w strzałce oraz linii białej. W tego typu przypadkach warto o stosowne preparaty zapytać lekarza weterynarii, bowiem oprócz zabiegów higienicznych w postaci mycia kopyt potrzebne będzie zastosowanie opatrunków (szczególnie w obrębie strzałki kopytowej) z wykorzystaniem preparatów na bazie substancji aktywnych z grupy imidazoli. Podobnie gdy mamy do czynienia z zakażeniem bakteryjnym – wówczas w większości przypadków mamy do czynienia z bakteriami beztlenowymi, a w szczególności z pałeczką martwicy Fusobacterium necrophorum. Zakażenia te mogę prowadzić nie tylko do widocznego obumierania tkanek, ale również (w przypadku braku leczenia w długim okresie czasu) do powstawania ropni, krwawień oraz poważnych stanów zapalnych. W leczeniu tego typu zakażeń stosuje się maści, preparaty z antybiotykami. Natomiast wśród naturalnych sprzymierzeńców w walce z tego typu zakażeniami warto przetestować kurację z wykorzystaniem olejku herbacianego, a także maści propolisowej wykazującej silne działanie antybakteryjne.

Źródło: Hoof Infections Cheryl McNamee Sutor, MHG

Leave A Reply