Brykanie, gryzienie, stawanie dęba lub inne niebezpieczne próby pozbycia się jeźdźca najczęściej przypisywane są słabemu wytrenowaniu lub też „złośliwości” u koni. W skrajnych przypadkach w krajach Europy Zachodniej oraz w Stanach Zjednoczonych konie wykazujące zachowania zagrażające zdrowiu i życiu jeźdźców są poddawane … eutanazji. Naukowcy z Uniwersytetu Stanowego w Kolorado postanowili prześledzić, co stało za rozwinięciem u koni zachowań zagrażających życiu i zdrowiu ich jeźdźców. Wyniki ich analizy nie są dla nas zaskoczeniem.

Badaniem objęto 14 koni (w wieku od 6 do 14 lat), u których doszło do poważnych zaburzeń w pracy pod siodłem i które z tego powodu zostały uśpione. Zanim jednak do tego doszło konie obserwowane były dłuższy czas i poddane leczeniu (w publikacji podkreślano, że przy każdym ze zwierząt wykorzystano wszystkie schematy leczenia). Naukowcom udało się także przeprowadzić pełne badania kliniczne konia (obejmujące m.in. badanie kręgosłupa, ocenę behawioralną, ocenę jakości chodu, a także badanie neurologiczne), diagnostykę obrazową kręgosłupa, a także przeprowadzić wnikliwy wywiad z jeźdźcem i trenerem. Post mortem u koni przeprowadzono sekcję ze szczególnym uwzględnieniem oceny kręgosłupa, w trakcie której pobrano również wycinki tkanki kostnej oraz tkanek miękkich w celu wykonania badań histopatologicznych.

U wszystkich zakwalifikowanych do analizy koni stwierdzono reakcje behawioralne i agresję w trakcie badania kręgosłupa, wykazywały się całkowitą niechęcią przy jakichkolwiek próbach indukowania ruchomości kręgosłupa, a często badanie musiało być przerywane z powodu agresywnego zachowania zwierzęcia (kopanie, stawanie dęba czy gryzienie). U 11 koni stwierdzono wyjątkową reaktywność na nawet lekki dotyk skóry i powięzi, natomiast 10 koni w trakcie badania mięśniowo-powięziowego i mobilizacyjnego kopały, gryzły i stawały dęba. W przypadku badania kręgosłupa najsilniejsze reakcje stwierdzono w trakcie oceny odcinka piersiowo-lędźwiowego kręgosłupa (tutaj 10 koni zachowywało się niebezpiecznie), natomiast pięć wierzchowców silnie reagowało na badanie palpacyjne kłębu oraz okolic łopatki. Siedem z zakwalifikowanych do badania koni reagowało na osiowe uciskanie guza krzyżowego, mobilizację w obrębie biodra lub stymulowane zgięcie miednicy. Co więcej 13 z 14 koni w badaniu ruchu pokazało kulawiznę przynajmniej jednej kończyny. Siedem koni wykazywało obustronną kulawiznę kończyn przednich, trzy jednostronne kulawizny kończyn przednich, trzy konie jednostronne kulawizny kończyn tylnych, a cztery konie miały zarówno kulawiznę kończyn przednich, jak i tylnych.

Wyniki badań histopatologicznych nie pozostawiły wątpliwości- wszystkie uśpione konie miały od umiarkowanego po wyraźnie ciężkie zapalenie zwojów nerwowych. W neuronach zwojowych stwierdzono patologiczne ubytki cytoplazmy komórkowej, a same neurony nosiły znamiona zwłóknienia. U części z wierzchowców (9 przypadków) stwierdzony ślady krwotoków nad – i podtwardówkowych.

Zdaniem naukowców w przypadku koni wytypowanych do badania obserwowane u nich niebezpieczne zachowanie wynikało nie z błędów czy niewystarczającego treningu, a z przewlekłego, uogólnionego bólu neuropatycznego w obrębie kręgosłupa. Główną przyczyną tego ostatniego były patologiczne zmiany w zwojach korzeni grzbietowych tzw. DRG od ang. dorsal root ganglion (skutkujące nadpobudliwością zlokalizowanych w nich neuronów), które pojawiały się nawet w kilku segmentach kręgosłupa. Zdaniem naukowców – ten obszar wymaga jednak dalszych badań i dokładniejszej oceny w kierunku identyfikacji komórkowych i molekularnych markerów stanu zapalnego w obszarze DRG.

Z całą pewnością amerykańskie badanie podnosi świadomość w obszarze poważnych zaburzeń behawioralnych, które mogą być obserwowane u koni w treningu. Uzyskane wyniki wyraźnie wskazują na potrzebę głębszego prześledzenia i zrozumienia zachowań związanych z manifestowaniem przez konie bólu. Autorzy badania podkreślili również, że dalsze badania powinny koncentrować się na opracowaniu wczesnej diagnozy i skutecznego leczenia zespołów bólu neuropatycznego u koni.

Cały artykuł przeczytać można w grudniowym wydaniu czasopisma „Frontiers in Veterinary Science„.

Share.

Leave A Reply