Nowy system lonżowania pomoże w poprawie tonusu końskich mięśni

3

Amerykańsko-angielski zespół badaczy sprawdził efektywność systemu Equiband w rehabilitacji i treningu koni. W trakcie tegorocznego kongresu British Equine Veterinary Association przedstawiono obiecujące wyniki ich analiz i podkreślono korzystny wpływ na aktywizację mięśni brzucha oraz zadu.

Nowy system do lonżowania- Equiband- staje się na zachodzie coraz popularniejszą pomocą stosowaną w treningu i rehabilitacji koni. Stworzony został na podstawie blisko dwóch dekad badań prowadzonych przez multidyscyplinarny zespół, w skład którego weszli m.in. lekarze weterynarii, fizjoterapeuci, jeźdźcy oraz trenerzy. Naukowe efekty prac mogliśmy poznaliśmy w trakcie tegorocznego kongresu BEVA, jaki odbywał się w dniach 9-12 września w Liverpoolu.

Taśmy wspierają ‚core’

Działanie systemu oparte jest na trzech filarach związanych z aktywizacją układów mięśniowego, nerwowego oraz szkieletowego. W badaniu zaprezentowanym przez naukowców z Royal Veterinary College na Uniwersytecie w Londynie dokonano analizy ruchu zadnich nóg oraz symetrię chodów u siedmiu koni poddanych 4-tygodniowemu planowi treningowemu. Każdy z wierzchowców wykorzystanych w badaniu został poddany ocenie w ruchu (bez systemu) w momencie rozpoczęcia treningów i po czterech tygodniach specjalnie dobranych ćwiczeń. W sumie naukowcy brali pod uwagę sześć parametrów wskazujących na kinematykę końskich pleców oraz trzy oceniające symetrię ruchu.

Analiza i porównanie zapisów końskich nagrań wskazała na zdecydowanie lepszą stabilizację górnej części końskiego ciała – zredukowano m.in. rollowanie się koni oraz zakres ruchu (w płaszczyźnie pionowej) końskiej głowy. Dodatkowo we wszystkich analizowanych przypadkach stwierdzono zwiększenie zasięgu wykroku zadnich kończyn i poprawę symetrii zarówno w ruchu po liniach prostych, jak również w czasie lonżowani po kole.

Czym jest Equiband?

System do lonżowania oraz pracy pod siodłem to specjalnie przygotowane elastyczne taśmy, które zaprojektowano by stymulować m.in. receptory na skórze, które pozwalają na dalszą aktywizację i stymulację mięśni głębokich. Equiband można stosować w szczególności do treningu i rehabilitacji mięśni szyi, brzucha (kłody) oraz pleców. Według twórców praca z ‚taśmami’ ułatwia koniom pracę w ‚okrągłym’ rysunku i zmniejsza ryzyko występowania urazów kostno-stawowych wynikających ze zbyt słabej stabilności mięśniowej. (mar)

Źródło: Equine Veterinary Journal DOI: 10.1111/evj.12486_23

 

OKIEM EKSPERTA

ANNA CHODKIEWICZ* – dyplomowana zoofizjoterapeutka (uprawnienia MEN) i mgr inż. zootechniki (Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie), właścicielka Equilibrium Fizjoterapia Koni

Działanie systemu, którego przydatność w treningu koni badano w opisanym w artykule projekcie, polega na aktywacji proprioreceptorów skórnych. Receptory te, zwane inaczej receptorami czucia głębokiego, zlokalizowane są w mięśniach, ścięgnach i stawach oraz w uchu wewnętrznym (a dokładniej w błędniku). Ich rolą jest informowanie mózgu o pozycji ciała w przestrzeni oraz o położeniu poszczególnych części ciała względem siebie. Zgodnie z informacjami przekazywanymi przez te receptory ośrodki nerwowe kierują ruchami, regulują mechanizm skurczu mięśni, przeciwstawiają się siłom zaburzającym równowagę oraz odpowiadają za utrzymanie określonej postawy ciała. Sam pomysł wykorzystania elastycznej taśmy w celu wspomagania aparatu ruchu nie jest nowym odkryciem. Elastyczne ortezy, powszechnie wykorzystywane do wspomagania funkcji statycznej i dynamicznej określonego odcinka narządu ruchu u ludzi (głównie u osób po urazach w obrębie stawów), opierają się na podobnym mechanizmie działania.

Sposób założenia elastycznych taśm u koni ma konkretne uzasadnienie – taśma na zadzie przebiega w miejscu, w którym zlokalizowane są mięśnie odpowiedzialne za pracę kończyn miednicznych. Jej działanie obejmuje zarówno prostowniki stawów biodrowego, kolanowego i skokowego, które odpowiadają za przesuwanie kończyny miednicznej do tyłu, jak i wewnętrzne mięśnie lędźwiowe, które wyprowadzają kończynę miedniczną do przodu oraz odpowiadają za wysklepienie lędźwiowego odcinka kręgosłupa. Natomiast taśma pod brzuchem odpowiada za mocniejszą pracę mięśnia prostego brzucha, mięśni skośnych brzucha (zewnętrznego i wewnętrznego) oraz mięśnia poprzecznego brzucha. Mięśnie brzucha poprzez swój skurcz „podciągają” dolną część miednicy w kierunku klatki piersiowej konia, prowadząc w ten sposób do uwypuklenia odcinka piersiowego i lędźwiowego kręgosłupa, czyli do tak pożądanego uniesienia końskiego grzbietu. Poprzez więzadło nadkolcowe i dalej więzadło karkowe praca zadu przekłada się na pozycję szyi i głowy, dlatego stosując taśmę, możemy wpływać na całą sylwetkę konia.

Wnioskując z mechanizmu działania tego systemu treningowego – może on znaleźć zastosowanie w treningu każdego konia. W szczególności polecałabym go koniom, które ze względu na swoją budowę mogą mieć pewne trudności z zaangażowaniem zadu i właściwą pracą grzbietu – mam tu na myśli przede wszystkim konie przebudowane zadem, o łękowatych plecach lub po prostu długie. Spotkałam się również z wypięciem taśmy przez klatkę piersiową, u podstawy szyi – ten sposób może się sprawdzić u koni, które mają problem z uniesieniem przodu, szukają oparcia i równowagi na ręce jeźdźca bądź wręcz na mostku. Patent może też przynieść wiele korzyści w przypadku koni podczas rehabilitacji, nie tylko w przypadku problemów stricte plecowych, ale również w czasie wdrażania konia do pracy po długim postoju w boksie (konsekwencją takiego unieruchomienia zwykle jest znaczny spadek masy mięśniowej). W wielu wypadkach przed powrotem pod siodło po długotrwałym leczeniu urazu koń wymaga najpierw odpowiedniego nabudowania grzbietu i ponownego przygotowania go do noszenia obciążenia poprzez pracę z ziemi. Oczywiście podobnie jak w przypadku każdego innego patentu, stosowanie taśm wymaga przemyślanego planu treningowego, ułożonego przez specjalistę – zależnie od powodu i celu tej pracy: przez lekarza weterynarii, fizjoterapeutę bądź dobrego szkoleniowca.

Na koniec dodam, iż wcale nie trzeba inwestować w „specjalny” system. W polskich sklepach jeździeckich co prawda dostępna jest specjalna taśma przeznaczona jako wypięcie do pasa do lonżowania lub siodła, jednak z powodzeniem można ją zastąpić elastycznym pasem do derki (takim, który zapobiega przekręcaniu się derki np. podczas tarzania). Osobiście nawet wolę pas do derki niż oryginalny patent, ponieważ ten pierwszy jest trochę mniej rozciągliwy. Wystarczy tylko dorobić do niego system mocowania (mogą to być zwykłe małe karabińczyki, dostępne np. w marketach z artykułami budowlanymi). Część osób stosuje również zwykłe owijki elastyczne, ale to rozwiązanie ma jedną wadę – o wiele trudniejszą regulację długości. Jednak zasada działania się nie zmienia.

 

* Anna Chodkiewicz – fizjoterapią koni interesuje się od 2010 roku, od tamtej pory uczestniczyła w wielu kursach i seminariach dotyczących tej tematyki (m.in. kurs manualnej terapii powięzi prowadzony przez dr n. wet. Olgę Kuleszę czy kurs masażu i stretchingu I i II stopnia z lek. wet. Katarzyną Żukiewicz-Benoit). Oprócz masażu, zabiegów fizykalnych czy kontroli dopasowania siodła zajmuje się profesjonalnym doradztwem z zakresu żywienia i suplementacji koni. Związana z końmi od 15 lat, jej pasją jest ujeżdżenie oraz praca z młodym koniem, którego ma pod opieką.

3 komentarze

  1. Czekamy jeszcze na jedną opinię dotyczącą tego systemu – postaramy się jednak przygotować również tekst o innych pomocach.

Leave A Reply