O postępie w leczenie złamań kości

0

Zdaniem australijskich lekarzy weterynarii w ostatnich trzech dekadach byliśmy świadkami niesamowitego postępu w leczeniu poważnych urazów końskich kończyn. Złamania- bo o nich mowa- coraz rzadziej stają się powodem eutanazji, a dzięki nowoczesnym technikom stabilizacji możliwe jest nawet czterokrotnie silniejsze zespalanie uszkodzonych kości.

Nowoczesne techniki leczenia złamań dają zdecydowanie większe możliwości leczenia końskich złamań. Podczas dorocznego kongresu Australijskiego Stowarzyszenia Weterynarii (AVA) dr Benjamin Ahern podkreślił, że w ostatnich 20-30 latach byliśmy świadkami ogromnego skoku jakościowego w chirurgicznych metodach zespalania kości oraz zarządzania leczeniem pooperacyjnym. Zdaniem eksperta postęp, jaki dokonał się w rozwoju medycyny weterynaryjnej, pozwala m.in. na leczenie niektórych złamań bez konieczności zastosowania znieczulenia ogólnego. Istotne zmiany zaszły również w materiałach wykorzystywanych w zabiegach chirurgicznych, spośród których dr Benjamin Ahern wskazał na blokująco-zaciskowe płytki (LCP). W ocenie lekarza płytki LCP  (locking compression plate) – charakteryzujące się ograniczoną powierzchnią kontaktu z kością i blokowanymi śrubami- w dotychczasowej praktyce klinicznej wykazały zdecydowanie (nawet 4-krotnie!) silniejsze niż dotychczas stosowane płytek do dynamicznej kompresji.

Na poprawę czynników rokowniczych w przypadku złamań pozytywnie wpłynął również rozwój opieki pooperacyjnej i ograniczenie powikłań z nią związanych. Dr Benjamin Ahern wskazał m.in. na istotną rolę małoinwazyjnych technik operacyjnych, które istotnie zmniejszyły liczbę zakażeń, a także na nowoczesne, antybakteryjne powłoki stosowane w implantach.

Pisząc o właściwej opiece po urazie warto również wspomnieć o nowoczesnym wysięgniku, który nie tylko pozwala na bezpieczne podnoszenie się koni, ale również ogranicza ryzyko powstania ochwatu w zdrowej nodze poddawanej silniejszemu obciążeniu. W tym celu opracowano innowacyjny wyciąg ułatwiający rehabilitację koni zmagających się z ostrymi urazami układu mięśniowo-szkieletowego. System przetestowano w klinice Western College of Veterinary Medicine (WCVM), a nad technologią pracowali nie tylko lekarze weterynarii, ale również inżynierowie oraz specjaliści od biomechaniki.

Co ciekawe w prace nad wysięgnikiem zaangażowała się również firma RMD Engineering, która na co dzień opracowuje urządzenia dedykowane pacjentom zmagających się ze stwardnieniem rozsianym. To właśnie niektóre z ludzkich rozwiązań stały się punktem wyjścia dla naukowców.

Nietypowa operacja źrebięcia z polidaktylią

 

 

 

 

 

Leave A Reply