Ścinki końskich kopyt: czy są bezpieczne dla stajennych psów?

3

Psy to nieodłączni towarzysze koniarzy. W wielu stajniach największą atrakcją dla naszych mniejszych czworonożnych przyjaciół jest wizyta kowala i obgryzanie pozostałości końskich kopyt. Czy powinniśmy pozwalać naszym psom na zjadanie pozostałości po werkowaniu?

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Kopyta to wytwór, który strukturalnie odpowiada naszym paznokciom. Głównym ich budulcem jest białko fibrylarne – kertyna, którą zawierają również takie wytwory skóry jak włosy, racice czy poroże. Biochemiczna budowa rogu kopytowego sprawa, że teoretycznie może być on strawiony w układzie pokarmowym naszego psa. Dla naszym mniejszych pupili „przysmaki” w postaci miękkich, elastycznych i ‚atrakcyjnych’ zapachowo kawałków strzałki – to nie lada gratka, niestety lekarze weterynarii ostrzegają świadomych właścicieli psów przed ich podawaniem.

Jakie problemy mogą generować fragmenty końskich kopyt?

Skrawki przycinanych przez kowala to w głównej mierze dość ostre i niezwykle twarde twory rogowe. Dodatkowo przesuszone – stają się poważnym wyzwaniem dla psich zębów oraz dziąseł. Te ostatnie narażone są nie tylko na podrażnienia, ale również poważne skaleczenia szczególnie w obrębie podniebienia. Porwane przez psy ścinki kopyt są również rezerwuarem bakterii oraz  pleśni, które zjedzone w nadmiernej ilości mogą doprowadzić do zatrucia.

Ale to nie wszystko – największe niebezpieczeństwo wynika bowiem z substancji chemicznych, jakie mogą znajdować się na końskich kopytach – chodzi m.in. o nawozy jakie mogą znajdować się na nich po przejażdżce w terenie, ale również substancje, którymi odrobaczamy konie. Największe niebezpieczeństwo stwarza iwermektyna, która na kopyta może trafić w czasie lub tuż po odrobaczeniu. W praktyce klinicznej potwierdzono wysoką toksyczność iwermektyny – szczególnie w przypadku psów ras pasterskich – owczarków collie czy border collie. U psów tych ras preparat ten nawet w minimalnie przekroczonej dawce bez problemu forsuje barierę krew-mózg dając zazwyczaj objawy ze strony układu neurologicznego – takie jak ataksja, rozszerzenie źrenic, drżenie czy ślepotę.

Jakie wnioski płyną dla właścicieli koni? Większość psów nie ma problemu z żuciem małych i świeżych kawałków kopyt. Nie mniej jednak przy okazji wizyty kowala nie powinniśmy dawać naszym towarzyszom możliwości ‚najedzenia się’ resztkami po werkowaniu.

 

3 komentarze

  1. Odkrycie roku… U nas w stajni zawsze próbują kraść, a jak się uda, to potem rzygają, więc to raczej oczywiste, że im szkodzi. 😉 Więc raczej staramy się pilnować, żeby nie dorwały jakiegoś odpadka, ale niestety bywa, że kombinują, jak złapać, żeby nikt nie zauważył, aż wykombinują. 😉 Co one w tym widzą…

Leave A Reply