Sezon na kleszcze

2

Od kilkunastu tygodni dodatnie temperatury, wilgotność oraz prawdziwie wiosenna aura sprawia, że nasze konie narażone są na kleszcze. Warto zdawać sobie sprawę z ryzyka, jakie niosą ze sobą te pajęczaki.

Poruszając temat kleszczy należy pamiętać, że dwoma najbardziej powszechnymi gatunkami występującymi na terenie naszego kraju są: kleszcz łąkowy (Dermacentus reticulatus) oraz kleszcz pospolity (Ixodes ricinus). Pierwszy z nich- jak sama jego nazwa wskazuje- bytuje na obszarach łąkowych, pastwiskach oraz trawnikach, natomiast dla drugiego gatunku optymalnym siedliskiem są wilgotne lasy mieszane oraz zarośla.

Niestety kleszcze oprócz uporczywych ugryzień, które mogą wywoływać obrzęki oraz trudno gojące się rany, są również nosicielami pierwotniaków oraz bakterii mogących wywoływać poważne w skutkach zoonozy.

Czym u koni grozi ugryzienie kleszcza nosiciela?

Trzema najbardziej poważnymi konsekwencjami ugryzienia kleszcza są u koni borelioza (wywoływana krętkiem Borrelia burgdorferi), bebeszjoza (wywoływana pierwotniakiem Babesia caballi) oraz piroplazmoza nazywana również teileriozą (wywoływana przez pierwotniaka Theileria equi).

Borelioza według badaczy może mieć przebieg ostry bądź przewlekły. Wśród pojawiających się objawów w pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na podwyższoną temperaturę, sztywność stawów, pojawiające się obrzęki kończyn, czy tzw. wędrującą kulawiznę. Weterynarze z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, którzy badali występowanie boreliozy wśród koni, zwrócili uwagę na konieczność wykonania badań krwi pod kątem obecność DNA krętków. Dzięki badaniu morfologicznemu możliwa jest również ocena postępującej m.in. leukocytozy (zwiększonej liczby krwinek białych w morfologii) oraz trombocytopenii (małopłytkowości). (1.)

Babeszjoza podobnie do boreliozy może przebiegać w formie ostrej lub przewlekłej. W początkowej fazie manifestuje się wysoką temperaturą (powyżej 40 st.C), która może występować nawet w pierwszej dobie od zakażenia i utrzymuje się w miarę postępowania inwazji pierwotniaka. Wśród objawów pojawiają się również problemy ze strony układu pokarmowego, które manifestują się podobnie do zapalenia jelit, a także bóle mięśni oraz odwodnienie końskiego organizmu. (2.)

Teilerioza to choroba, której inkubacja w końskim organizmie może wynieść nawet 20 dni od momentu zarażenia. Niestety ta forma piroplazmozy charakteryzuje się zdecydowanie cięższym przebiegiem od bebeszjozy. Wśród początkowych objawów obserwuje się m.in. apatię, brak apetytu, problemy ze strony układu mięśniowego (bóle i sztywność), a także nagły spadek masy ciała. U osobników zaatakowanych pierwotniakiem odnotowano także takie objawy jak: łzawienie, zapalenie spojówek, obrzęki powiek, a także przyspieszenie oddechu oraz arytmię. (2.)

Obie piroplazmozy- tj. bebeszjoza oraz teilerioza niosą za sobą ryzyko zgonu- szczególnie w przypadkach braku rozpoznania choroby lub zbyt późno podjętej terapii.

Ważna prewencja

W przypadku koni regularnie padokowanych oraz użytkowanych do jazdy w terenie ich właścicielom oraz opiekunom niezwykle trudno uchronić swych podopiecznych przed ryzykiem ‚złapania’ kleszczy. Warto jednak pamiętać o regularnym przeglądaniu końskiej skóry i powierzchni ciała- szczególną uwagę powinniśmy poświęcić nasadzie grzywy, ogonowi a także obszarom łokci oraz od wewnętrznej strony nóg. Sposobem prewencji może być również stosowanie środków odstraszających owady.

W przypadku, gdy odkryjemy na naszym podopiecznym kleszcza należy go umiejętnie usunąć (najlepiej przy pomocy wysterylizowanej pincety), a następnie odkazić antybakteryjnym płynem pozostałość po ugryzieniu. Każdy właściciel powinien również uważnie monitorować stan swojego konia i w przypadku pojawienia się jakichkolwiek niejasnych objawów- takich jak np. gorączka, niewielka sztywność, czy wręcz niechęć do lekkiej pracy- skonsultować problem z lekarzem weterynarii.

Pamiętajmy- późna zima oraz wczesna wiosna to czas, kiedy kleszcze są szczególnie aktywne i intensywnie poszukują żywiciela. To również moment, kiedy powinniśmy zwróć szczególną uwagę na profilaktykę.

 

 

Źródło: 1. Cases of borreliosis in horses Adaszek Ł.1, Kotowicz W.2, Górna M.1, Kutrzuba, J.1, Winiarczyk S.1, Department of Epizootiology and Clinic of Infectious Diseases, Faculty of Veterinary Medicine, University of Life Sciences in Lublin1 and Veterinary Ambulatory at Tymiankowa str. in Lublin2

2. Equine piroplasmoses Zygner W., Department of Preclinical Sciences, Faculty of Veterinary Medicine, Warsaw University of Life Sciences – SGGW

2 komentarze

  1. Sezon w pełni u piesków. Wczoraj zdjęłam z Wegi 8 dorodnych i głodnych krwi kleszczy. Za ludzi też się wzięły: na mnie siedziały 4 kleszcze, na Chłopie 6. Nic, tylko na spacer chodzić…

Leave A Reply