Stajenne powietrze – nie pierwszej świeżości

1

W związku z dynamicznym rozwojem „końskiego biznesu”, wzrostem liczby ludzi zatrudnionych przy obsłudze zwierząt naukowcy zajęli się problemami zdrowotnymi trapiącymi obsługę stajni. Wnioski z badań wyraźnie wskazują konieczność utrzymania w stajniach właściwej organizacji pracy oraz czystości zarówno samych zwierząt, jak również pomieszczeń gospodarskich.

Okazuje się, że praca ze zwierzętami hodowlanymi jest uznawana za ciężką. Zostało to potwierdzone w badaniach przeprowadzonych przez Institute of Rural Health oraz analizach naukowców z lubelskiego Uniwersytetu Przyrodniczego.

Zmiana charakteru użytkowania koni z roboczego na użytkowy tj. sportowy i rekreacyjny pociągnęła za sobą zmianę w architekturze stajni oraz jakości zawartego w nich powietrza. Przeniesienie ciężaru utrzymywania koni na stajenny kosztem czasu, który konie spędzały na pastwiskach, a jednocześnie ograniczonym obszar, na jakim przetrzymywana jest ściółka, pasza – spowodowały, że stajnie są realnym źródłem zanieczyszczenia powietrza. Największe zagrożenie dla ludzkich oraz końskich płuc stanowi wdychany do płuc kurz zawierający opary amoniaki oraz alergeny w postaci cząstek pyłu wraz z zawartymi w nich mikroorganizmami i wytwarzanymi przez nie toksynami. Amerykański Związek Przemysłowy (American Industrial Hygiene Association – AIHA) podczas określania składników aerozolu w stajniach zwrócił szczególną uwagę na kurz i jego frakcje aspirowaną do płuc, która została uznana za wskaźnik ryzyka zdrowotnego u koni.

Oczywistym stało się, że utrzymywanie koni w stajniach, w których powietrze jest zanieczyszczone, prowadzi do nawracających schorzeń dróg oddechowych. Zaobserwowano to w 33-80 proc. stajni, w których stwierdzane były nawracające niebakteryjne zapalenia dróg oddechowych. Podobnych zależności poszukiwano u ludzi pracujących w stajniach. Oceniano u nich wskaźniki biologiczne w drogach oddechowych. Zadania podjęli się naukowcy z lubelskiego Uniwersytetu Przyrodniczego. Badania również obejmowały ocenę wydatku energetycznego, obciążenie fizyczne i charakter aktywności ruchowej. Dodatkowo analizie dwukrotnie poddano powietrze w stajni utrzymującej konie wyścigowe. W trakcie badań pobierano próbki z 4 różnych miejsc – 3 w stajniach i 1 w pomieszczeniu socjalnym. Punktem odniesienia było powietrze zewnętrzne.

Pobrane powietrze po okresie inkubacji analizowano pod kątem całkowitej liczby bakterii i grzybów. Łącznie z pomiarami mikroklimatu, zmierzono również całkowitą koncentrację kurzu w powietrzu. W sezonie zimowym jakość powietrza w wewnątrz i na zewnątrz stajni diametralnie się różniła. Co istotne w próbkach tych stwierdzono wysoki udział saprofitów, które tzn. mikroorganizmy normalnie bytujące w środowisku, jednakże w wysokich stężeniach mogą stanowić czynniki zagrożenia biologicznego i mogą mieć wpływ na zdrowie.

Wnioski wynikające z przeprowadzonych badań wskazują na znaczne zanieczyszczenie powietrza mikroorganizmami w sezonie zimowym- i w efekcie znacznie większe ryzyko pojawienia się niekorzystnych efektów zdrowotnych. Naukowcy podkreślają, ze niezbędne są dalsze badania w tym kierunku oraz opracowanie metod zapobiegających pojawianiu się problemów zdrowotnych.

 

Lek. wet. Joanna Szwast

 

OD REDAKCJI:  Kluczowymi elementami profilaktyki schorzeń wywołanych przez zanieczyszczenie powietrza w stajni są: właściwa organizacja pracy w stajni (zrzucanie i roznoszenie siana w momencie kiedy konie są na padokach), regularne sprzątanie boksów oraz wietrzenie pomieszczeń.

1 komentarz

  1. nasze konie stoja w chowie wolnowybiegowym albo w stajniach typu angielskiego, bez derek i zdrowie im dopisuje 🙂 Nie wyobrazam sobie „kisic” koni w stajni bez dostepu swiezego powietrza.

Leave A Reply