WYWIAD: Algi wspomogą konie z syndromem metabolicznym

6

Naukowcy z Wydziału Biologii i Hodowli Zwierząt Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu we współpracy z Politechniką Wrocławską oraz firmą HippoVet+ pracują nad innowacyjną terapią mogącą zrewolucjonizować leczenie koni z uszkodzoną trzustką i związanym z tym syndromem metabolicznym. O projekcie rozmawiamy z dr hab. Krzysztofem Maryczem.


Najnowszy projekt badawczy „Wpływ bioaktywnych alg wzbogaconych na drodze biosorpcji w jony Cr(III), Mn(II) i Mg(II) na status gospodarki węglowodanowej w przebiegu syndromu metabolicznego koni” realizowany jest wspólnie przez zespół kierowany przez dr hab. Krzysztofa Marycza, szefa Laboratorium Mikroskopii Elektronowej (w skład, którego wchodzą m.in. dr Agnieszka Śmieszek, Monika Marędziak i Katarzyna Kornicka) oraz Politechnikę Wrocławską. Ta ostatnia odpowiedzialna będzie za poławianie alg oraz ich wzbogacanie. Projekt podzielony jest na dwa etapy badawcze, w trakcie których naukowcy sprawdzą nie tylko możliwość zastosowania alg – jako suplementu diety, ale także będą starali się pomóc koniom w regeneracji trzustki za pomocą allogenicznych komórek macierzystych.

O szczegółach badania redakcja portalu „Koń Zdrowy Jak” rozmawia z dr hab. Krzysztofem Maryczem:

KZJ: Skąd pomysł na tematykę badania związane z syndromem metabolicznym u koni?

Dr hab. Krzysztof Marycz: Syndromem metabolicznym zainteresowałem się po raz pierwszy w 2009 roku podczas międzynarodowego kongresu Enutraco (Equine Nutrtion), na którym prezentowałem swoje wstępne wyniki dotyczące różnicy wchłanialności minerałów w formie biodostępnych chelatów, a związków syntetycznych u źrebiąt pełnej krwi angielskiej. Poznałem wówczas prof. Sarę Ralstone z USA, która jako jedna z pierwszych na świecie opisała jednostkę chorobową Equine Metabolic Syndrome(EMS). W trakcie rozmów kuluarowych, dużo mówiła o swoich odkryciach. Pamiętam, że wówczas do rozmowy włączył się Frank Nicholas z Uniwersytetu Stanowego Tennessse i zaczęło się prawdziwe „piekło” (śmiech). Doszło do poważnej naukowej kłótni, bo każdy z naukowców miał kontrargumenty na to, jak EMS powinno się rozpoznawać. Wówczas narodziły się dwie szkoły, które do dziś prezentują odmienne zdanie związane z diagnostyką oraz tego – w prawidłowym rozpoznaniu cukrzycy należy stosować test oralny czy też dożylny. Prawdę mówiąc dotychczas nikt na świecie ostatecznie nie rozstrzygnął tego sporu, choć uważam, że bliżej mi do prof. Ralstone – orędowniczki testu żylnego – i podzielam jej zdanie. Muszę jednak przyznać, że tak dyskusja wywołała u mnie zainteresowanie tą konkretną jednostką chorobową.

Czy w polskiej populacji koni syndrom metaboliczny u koni jest dużym problem w porównaniu do państw Europy Zachodniej?

– Koni z syndromem metabolicznym w Polsce i Europie jest coraz więcej. Patologiczna otyłość, staje się coraz częściej zauważalna w terenie, i co warto podkreślić Polska niczym nie odbiega od Europy- zarówno w kraju jak i za granicą stale przekarmia się konie. Co gorsza, brakuje osób specjalizujących się w dietetyce klinicznej ze szczególnym uwzględnieniem koni z problemami metabolicznymi. Sądzę, że wielu problemów metabolicznych w tym cukrzycy można by ze spokojem uniknąć, gdyby konie były odpowiednio konsultowane, a ich diety układane przez osoby znające specyfikę choroby i mechanizmy rządzące cukrzycą, a także mające doświadczenie w postępowaniu z takimi końmi.

Najbardziej niepokojącym jest fakt, że coraz częściej konie użytkowane w wysokim sporcie mają problemy metaboliczne, które rzutują na ich osiągnięcia w sporcie. Wynika to przede wszystkim z dwóch faktów: po pierwsze przekarmianie są one węglowodanami niestrukturalnymi (skrobią), ale również rzutuje na to „nadgorliwość” lekarska polegająca na podawaniu zbyt dużej ilości leków-głównie sterydowych. Prowadzi to do poważnych zaburzeń gospodarki cukrowej, a w dłużej perspektywie uszkodzenia trzustki. O etiopatogenezie EMS mógłbym długo opowiadać, ale wymienione czynniki są kluczowe. Warto tu podkreślić, że konie u których zdiagnozowano EMS, powinny być bardzo restrykcyjnie prowadzone pod kątem żywienia, ponieważ w obecnej chwili tylko właśnie restrykcje kaloryczne (calory restriction) w połączeniu z odpowiednim wysiłkiem są uznawane za skuteczne narzędzia w walce z EMS.

Zdecydowali się Państwo na wykorzystanie alg morskich – co stało za tym wyborem? Czy będą one podawane w formie suplementu, czy jako zamiennik pasz treściwych?

– Algi doskonale wpisują się w koncept „low glicemic feed”, czyli restrykcji kalorycznych przy jednoczesnych wysokich zdolnościach do wiązania wybranych minerałów w tym magnezu, manganu czy chromu. Każdy z tych pierwiastków jest kluczowy w kontekście insulinooporności. Wyzwaniem dla nas naukowców- będzie stworzenie takiej ich formy, która będzie wysoce przyswajalna dla chorego konia. Ponadto, algi zawierają wiele polifenoli i naturalnych przeciwutleniaczy, które obniżają poziom stresu oksydacyjnego u cukrzyków.

Drugim etapem badania ma być terapia komórkowa z wykorzystaniem allogenicznych komórek macierzystych – jak będzie wyglądała ta część Państwa badania, skąd pobierane będą komórki i w jaki sposób będą one zwrotnie podawane koniom?

– Tak w drugim etapie, po ustabilizowaniu gospodarki cukrowej, będziemy wprowadzać do organizmu komórki macierzyste izolowane ze sznura pępowinowego zdrowych źrebiąt lub koni zdrowych. Oczywiście komórki, które podaje się allogenicznie powinny być odpowiednio fenotypowane i poddane badaniom zanim trafią do biorcy. Ostatnio mój zespół na łamach elitarnego amerykańskiego czasopisma medycznego, po raz pierwszy na świecie opisał, fenomen szybszego starzenia się komórek macierzystych cukrzyków (Equine Metabolic Syndrome Affects Viability, Senescence, and Stress Factors of Equine Adipose-Derived Mesenchymal Stromal Stem Cells: New Insight into EqASCs Isolated from EMS Horses in the Context of Their Aging) i ich fizjologicznego upośledzenia. Wyniki naszych analiz sugerują, że nie powinno się stosować w medycynie regeneracyjnej takich komórek. Oczywiście, pracujemy nad sposobami odwracania ich cytofizjologicznego upośledzenia, ale to jeszcze długa droga. Obecnie transplantacja allogeniczna pozostaje jedyną, bezpieczną drogą do regeneracji funkcji trzustki. Transplantacja komórek macierzystych progenitorowych to moim zdanie doskonałe uzupełnienie terapii dietetycznej, tzw. zadziałanie na dwóch różnych płaszczyznach.

Tu samo żywienie to za mało, trzeba iść dalej i starać się zrozumieć jak naprawić tą skomplikowaną „machinerię”, jaką jest fizjologia konia. Tym bardziej jeśli sprawa dotyczy koni w wysokim sporcie, gdzie każdy detal, każda chwilowa niedyspozycja konia ma ogromny wpływ na wynik sportowy, a tym samym wartość konia. Muszę dodać, że na szczęście dietetyka kliniczna rozwija się w ostatnich latach i dla mnie to jest propozycja zaawansowanego żywienia, gdzie poza samymi składnikami pokarmowymi podajemy/przeszczepiamy odpowiednie frakcje komórkowe, białka pro-regeneracyjne czy przeciw zapalne, które jako środki naturalne nie obciążają trzustki, a wręcz pomagają w jej regeneracji.

Czy w przypadku powodzenia Państwa badań – za które mocno trzymamy kciuki – terapia ta ma szanse na szybkie wejście do praktyki klinicznej?

– Sądzę, że tak. Wstępne wyniki są naprawdę obiecujące i myślę, że kwestią czasu jest wprowadzenie terapii łączonej do kanonu leczenia EMS w praktyce lekarsko-weterynaryjnej. Nasze wyniki to setki nieprzespanych nocy, i efekt pracy całego mojego zespołu począwszy od grupy komórkowej (i tu muszę wspomnieć i podziękować Pani dr Agnieszce Śmieszek oraz Monice Marędziak i Katarzynie Kornickiej) oraz grupy żywieniowej, którą z dużymi sukcesami prowadzi Katarzyna Basińska.

Dziękujemy za rozmowę!

 

O KIM MOWA:

Dr hab. tech. wet. Krzysztof Marycz, wieloletni członek/partner Kentucky Equine Research (USA), Visiting Professor St.Hippolyt Germany, wykładowca Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, współpracujący z Kentucky Equine Research (USA) nad rozwojem i produkcją najwyższej jakości mieszanek paszowych dla koni sportowych. Dr hab. Krzysztof Marycz wraz z kierowanym przez niego zespołem naukowym, jest autorem ponad pięćdziesięciu oryginalnych prac badawczych opublikowanych w zagranicznych czasopismach naukowych a wyniki jego badań prezentowane były ponad dwadzieścia razy na międzynarodowych kongresach naukowych na całym świecie (w tym USA, Francja, Niemcy, Szwecja, Dania).

6 komentarzy

  1. Właśnie. Problem jest w przetworzonej paszy, której konie nie muszą rzuć i nie wydziela się odpowiedniej ilości ślina, aby neutralizować kwaśne soki żołądkowe. A, w tych powszechnie stsowanych mussli jest za dużo cukru, co prowadzi prosto do cukrzycy i innych schorzeń.

  2. biedne konie! Jak zbic kase na fastfudach …pokrzywka malinka kora debu korzeniuszek itd itd…. wszystko mamy pod reka tylko nie w stajni i pod karuzela

Leave A Reply