WYWIAD: Wstęp do prawidłowego i skutecznego odrobaczania koni

0

Profilaktyka przeciwpasożytnicza to jeden z ważnych elementów dbałości o dobrostan koni. Współczesne warunki utrzymania koni stawiają jednak przed właścicielami wiele wyzwań związanych z właściwie przeprowadzonym odrobaczeniem. O czym warto pamiętać podpowiada dr hab. Jakub Gawor, profesor nadzwyczajny Instytutu Parazytologii Polskiej Akademii Nauk, autor wielu publikacji naukowych poświęconych pasożytom koni i zwierząt towarzyszących.

Wielu właścicieli koni chce by ich zwierzę było wolne od chorób i pasożytów. Oczywiście najlepszym sposobem jest zapobieganie. Co jest największym wyzwaniem w przypadku ochrony koni przez pasożytami wewnętrznymi?

dr hab. Jakub Gawor: W przypadku profilaktyki przeciwpasożytniczej największym wyzwaniem dla opiekunów koni są formy trafiające do środowiska. W przypadku pasożytów koni nie występuje ryzyko, że to co zostanie przez konia wydalone stanie się z miejsca inwazyjne. Jajo musi bytować w środowisku zewnętrznym przez kilka do kilkunastu dni – w zależności od warunków m.in. temperatury i wilgotności – by stało się postacią inwazyjną.

Na przykład w przypadku powszechnego u źrebiąt nicienia – glisty końskiej – stadium larwalne wewnątrz osłonki jajowej stanowi tzw. jajo inwazyjne, którego lepka otoczka umożliwia bytowanie na podłożu, ścianach czy innych elementach stajni. Jeśli zatem dopuścimy do sytuacji, że koń jest zarażony i wydala formy mogące stać się inwazyjnymi – wówczas zanieczyszczamy środowisko i prowokujemy sytuacje, w których kolejne konie wprowadzane do stada będą zagrożone infestacją. Oczywiście oczyszczenie boksów i usunięcie ściółki będzie pomocne, ale nie jest 100-procentowym gwarantem usunięcia inwazyjnych jaj, które mogą zachowywać zdolność przeżycia nawet przez kilka miesięcy. Warto zatem zadbać o to by konie nie wydalały jaj pasożytów.

Jeśli budujemy nową stajnię musimy w sposób szczególnym zadbać o zoohigienę i unikać właśnie zanieczyszczania środowiska. Natomiast w przypadku budynków już użytkowanych, czy też adaptowanych na stajnie warto w pierwszej kolejności mechanicznie oczyścić budynek, a następnie zastosować środki odkażające.

Wiele wątpliwości wśród właścicieli koni i stajni budzi kwestia sprzątania padoków. Często osoby prowadzące pensjonat nie widzą potrzeby sprzątania zanieczyszczonych padoków, czy słusznie?

dr hab. Jakub Gawor: Te osoby nie mają racji. Nie sprzątnięte padoki są rezerwuarem różnorodnych form pasożytów, dlatego zaleca się by koń w trakcie odrobaczania został przetrzymany w boksie, a dodatkowo warto zająć się sprzątnięciem padoków. Należy również pamiętać, że wydalone przez konie formy stają się inwazyjne dopiero po kilku dniach.

Już w latach 80-tych amerykańscy naukowcy publikowali dane, z których wynikało  że sprzątanie odchodów przynosi lepsze efekty niż samo odrobaczenie preparatem z iwermektyną. Co ciekawe w Stanach Zjednoczonych na padokach o dużych areałach stosowano urządzenia przypominające odkurzacze, które ułatwiały obsłudze sprzątanie pastwisk.

Patrząc jednak na kwestie epidemiologii, dobrostanu i skuteczności odrobaczenia – inwestycja we właściwe sprzątnięcie padoków jest zdecydowanie opłacalna. Dodatkowym czynnikiem motywującym właścicieli stajni do tego typu działań powinien być dobry odbiór ze strony pensjonariuszy i wysyłany do nich sygnał o większej dbałości o zdrowie koni i podejmowanie pozytywnych inicjatyw, których w innych okolicznych stajniach się nie spotyka.

Każdy lekarz weterynarii opiekujący się stajnią ma swój kalendarz i schemat odrobaczania. Jakie działania powinny poprzedzać odrobaczanie?

dr hab. Jakub Gawor: Właściwą praktyką powinno być przeprowadzenie badania przed odrobaczeniem pod kątem obecności ewentualnych pasożytów. W przypadku nicieni – słupkowców oraz glist – wystarczy jednorazowe pobranie próbek kału. Zupełnie innego pobrania próbek wymagają natomiast tasiemce, u których – z uwagi na ich budowę anatomiczną oraz nieregularne wydalanie kolejnych członów- konieczne jest kilkukrotne badanie próbek od wszystkich koni. Dodatkowo tasiemce występują endemicznie – co sprawia, że znalezienie jaj tasiemca u jednego osobnika powinno sugerować nam konieczność odrobaczenia całego stada znajdującego się w stajni. Musimy również pamiętać, że pojawiająca się na danym terenie tasiemczyca może i lubi się powtarzać.

W niektórych stajniach m.in. handlowych, czy pensjonatowych, dochodzi jednak do częstych rotacji w pogłowiu. Jakie decyzje podejmować w takich sytuacjach?

dr hab. Jakub Gawor: Rzeczywiście rotacja z punktu widzenia epidemiologicznego nie jest zjawiskiem korzystnym, gdyż nigdy nie wiemy – czy i w jaki sposób nowy koń był odrobaczany. Tak naprawdę dobrą praktyką jest badanie koni pod kątem pasożytów. Dwa razy do roku należy pobrać próbki kału do analizy – w kierunku pasożytów. Takie regularne badania pozwalają nam również właściwie dobrać środek przeciwpasożytniczy. Jest to kluczowe z dwóch powodów. Po pierwsze zdarzają się osobniki – zazwyczaj około 30 proc. w populacji, które nie wymagają odrobaczania. Po drugie  zdarzają się osobniki będące nosicielami tak minimalnej liczby pasożytów (zazwyczaj ma to miejsce w przypadku nicieni), że odrobaczenie nie jest zalecane z uwagi na ograniczenie presji substancji czynnej na pasożyty i proces generowania lekooporności przez słupkowce.

Warto również przeprowadzać badania kału w perspektywie kilku tygodni po leczeniu – tak by wiedzieć, czy wybrany przez nas preparat był skuteczny. Takie badania ujawniają nam również, czy pasożyty zareagowały na specyfik, a sam koń został poddany prawidłowej procedurze.

Spotkaliśmy się z sugestią, że odrobaczając konie w stajni powinniśmy równolegle zadbać o profilaktykę przeciwpasożytniczą innych zwierząt przebywających na jej terenie. Czy taka praktyka jest uzasadniona?

dr hab. Jakub Gawor: Epidemiologicznego uzasadnienia nie ma gdyż psy i koty mają swoje odrębne pasożyty. Ale nie można odmówić takim działaniom pozytywnego wydźwięku – gdyż psy i koty wolno żyjące powinny być regularnie poddawane profilaktyce przeciwpasożytniczej. Takie wspólne przeprowadzanie działań profilaktycznych pozwoli nam nie zapomnieć o najmniejszych mieszkańcach naszej stajni. Oczywiście z punktu widzenia epidemiologicznego – koty i psy możemy odrobaczać nawet miesiąc po koniach.

Warto jednak pamiętać, że konie nie zarażą się niczym od psów czy kotów i odwrotnie.

 

O kim mowa: dr hab. Jakub Gawor, profesor nadzwyczajny Instytutu Parazytologii Polskiej Akademii Nauk, kierownik Pracowni Parazytoz Zwierząt Domowych IP PAN. Autor licznych publikacji naukowych poświęconych pasożytom koni i zwierząt towarzyszących. W swojej pracy naukowej zajmuje się badaniami nad helmintofauną koni, szczególnie nad nicieniami z grupy słupkowców (Strongylidae) oraz badaniami nad skutecznością preparatów przeciwrobaczych u koni. Członek międzynarodowej organizacji ESCCAP, pełniący jednocześnie funkcję prezesa Polskiej Rady Konsultacyjnej do spraw Parazytoz Zwierząt Towarzyszących ESCCAP Polska, jednego z dwunastu narodowych oddziałów ESCCAP.

 

Leave A Reply