Ból … konie tego nie kryją

0

Kolka, ochwat, kulawizna wywołana ropą w kopycie czy źle dopasowane siodło – konie potrafią sygnalizować nawet najbardziej subtelne zmiany powodujące u nich ból. Tylko od nas- właścicieli oraz opiekunów- zależy, czy będziemy potrafili je właściwie odczytać i we właściwym momencie wezwać lekarza weterynarii.

Główną zasadą, jaką powinniśmy się kierować, to dobra znajomość zwyczajów naszego konia i ocena wszelkich anormalnych sytuacji, do jakich dochodzi zarówno w stajni, jak i na padoku. Konie, przebywające w stadzie i nie odczuwające dyskomfortu związanego z bólem, nie tylko będą utrzymywać normalne interakcje ze swoimi współtowarzyszami, ale również będą się przemieszczać po padoku, stać równo na czterech nogach (oprócz momentów naprzemiennego odciążania nóg w trakcie drzemki) oraz wykazywać zainteresowanie otoczeniem. Opiekunów powinny natomiast niepokoić m.in. nagłe zmiany w hierarchii stada, niechęć do przemieszczania się, brak apetytu oraz utrata wagi, wyraźna zmiana nastroju (niepokój czy wręcz otępienie) czy też stałe odciążanie jednej z kończyn. Wśród oznak bólu pojawić się może drżenie mięśni, spoglądanie konia na boki, pocenie się czy też polegiwanie konia trwające dłużej niż zwykle. Opiekunowie podejrzewający u koni oznaki bólu powinni również zwrócić uwagę na takie parametry, jak podwyższone tętno czy zwiększenie częstości oddechów.

Warto pamiętać, że konie – podobnie do ludzi- mogą mieć zdecydowanie różną tolerancję bólu i jego manifestację. Szczególnie trudne do obserwacji są konie spokojne, które niechętnie ‚zdradzają’ co im dolega. Te ‚niepozorne’ osobniki w sposób szczególny powinny podlegać naszej obserwacji i ocenie.

Leave A Reply