Konie potrafią manifestować swoje potrzeby

4

Najnowsze badania opublikowane na łamach „Animal Cognition” wskazują, że w toku udomowienia koniom udało się wypracować unikalny system komunikowania się z ludźmi i manifestowania swoich potrzeb. Zdaniem Rachele Malavasi, która kierowała projektem badawczym, wyniki analiz stanowią dowód na to, że konie potrafią wpływać na nasze zachowanie oraz kierować naszymi intencjami wykorzystując swój wzrok.

Dotychczasowe liczne badania dostarczają dowodów potwierdzających istnienie zaawansowanych zdolności poznawczych u koni oraz rozbudowanych systemów komunikacji w obrębie gatunku. Dwójka etiologów – Rachele Malavasi, z włoskiej uczelni School of Ethical Equitation, Moncigoli di Fivizzano, oraz prof. Ludwig Huber, z wiedeńskiego Messerli Institute- podjęła się przeprowadzenia eksperymentu mającego ocenić zdolności celowej komunikacji, zaawansowanie sygnalizacji w procesach poznawczych oraz perspektywiczne myślenie strategiczne koni. W tym celu zaangażowano 14 koni, które szkolone były w duchu włoskiej szkoły jeździectwa etycznego (School of Ethical Equitation Italy) bazującej na naturalnych metodach treningu.

Eksperyment przeprowadzano na zamkniętym terenie, który przedzielono na dwie części – na teren pierwsze wprowadzono pojedynczo konie uczestniczące w badaniu, natomiast w drugiej umieszczono wiadra z losowo wybranym pożywieniem – owsem, marchwią oraz jabłkami. Każdy z koni był wypuszczany przez eksperymentatora i nagrywany podczas pobytu. Zdaniem naukowców o zaawansowanej komunikacji koni świadczyło zachowanie koni, które orientowały się o przysmakach czekających na zamkniętej dla nich części padoku.  Wybierając wiadro stojące poza ich zasięgiem kierowały się w ich stronę jednocześnie oglądając się na eksperymentatora i próbując (wskazując kierunek) ściągnąć jego uwagę na swoje potrzeby. W przypadku braku reakcji ze strony człowieka przebywającego z końmi, zwierzęta rozbudowywały w warunkach testowych komunikację określoną mianem nieorientacyjnej – chodziło przede wszystkim o potrząsanie i kiwanie głową oraz ewentualne wydawanie dźwięków (ciche rżenie oraz parskanie).

W przypadku części koni obserwowano dodatkowo wykorzystanie połączonych sygnałów wizualnych (wymowne spojrzenia) oraz sygnałów dotykowych – czyli klasyczne ‚zaczepianie’ człowieka w celu osiągnięcia korzyści w postaci ulubionego przysmaku.

Wyniki analiz – mimo, że wydają się dla koniarzy oczywiste – są pierwszymi udokumentowanymi naukowo próbami wykorzystywania przez konie gestów do komunikowania się z opiekunami oraz manipulowania ich działaniami. Co ciekawe badania mają być kontynuowane, gdyż naukowcy chcą skonfrontować komunikacje koni udomowionych z zachowaniem, jakie będą manifestować konie żyjące dziko.

Dla nas opiekunów, właścicieli i jeźdźców to sygnał, że nasze konie potrafią nami manipulować do osiągnięcia korzyści. Warto się zatem zastanowić, gdzie postawić granicę i kiedy powiedzieć naszemu pupilowi dość!

Źródło: Evidence of heterospecific referential communication from domestic horses (Equus caballus) to humans „Animal Cognition” First online: 20 April 2016 doi:10.​1007/​s10071-016-0987-0

 

4 komentarze

  1. oj swieta prawda widze to na codzien..np jak kucyczka ustawia sie do mnei zadem bo ja swedzi 🙂 albo wałaszek odpycha mnie bo chce zeby sie nim zajac:P

  2. nie mówiąc o stadach ‚marchewkowych terrorystów’ – u nas prym wiedzie najstarszy członek ekipy, który wie że ma naprawdę duże fory 😉

  3. Mój rudy kiedy się zorientuje ze ktoś coś ma w kieszeni albo zobaczy gdzieś jakaś reklamówkę ze smakołykami- automatycznie zaczyna robić wszystkie sztuczki których został nauczony… Przecież mu sie wtedy należy nagroda! Gdy po tym wszystkim zaczyna sie standardowo kręcić zniecierpliwiony (bo on wie ze masz coś w kieszeni nawet wtedy gdy Ty np o tym nie wiesz bo zakładasz kurtkę która wisiała w stajni i został w niej jakiś cukierek) przechodzi do tracenia nosem i wskazywania na kieszeń. Jak sie na niego krzyknie za pajacowanie które niespecjalnie mamy ochotę oglądać- wzrok staje się smutny, jest mu wyraźnie „przykro” i trzęsie mu sie broda jak małemu dziecku w trakcie płaczu.

  4. Tak, tak wszystkie nasze pieszczoch Legato, Napoleon i Paluch dają buziaczki łapki i wszystko co się chce :))) i ja tu ich nie kochać uwielbiam się do nich przytulać i czuć bliskość :)))

Leave A Reply