Lęk separacyjny u koni – jak nim zarządzać?

0

Wielu koniarzy spotkało się z końmi fatalnie reagującymi na oddzielenie od stada lub konkretnego końskiego przyjaciela. Rżenie, stałe próby dołączenia do grupy oraz trudne do opanowania zachowanie odłączonego konia jest momentem stresującym i niebezpiecznym zarówno dla wierzchowca, jak i jego opiekuna. Jak właściciele koni mogą sobie radzić w takiej sytuacji?

Jedną z podstawowych potrzeb bytowych konia – obok pokarmu, wody oraz ruchu na padoku – są więzi socjalno-stadne z innymi przedstawicielami swojego gatunku. Dla wielu właścicieli koni „nadmierne” przywiązanie jego wierzchowca do stada, czy też pojedynczych, ulubionych osobników, spędziło sen z powiek. Dla niejednego było ono także powodem podejmowania karkołomnych zabiegów skupiających uwagę konia na człowieku, a w ostateczności porażki i rezygnacji z oddzielania od ‚ukochanego’ przez konia stada. Niestety musimy zmierzyć się z faktem, że wiele koni nie lubi samotności i jest ona dla nich istotnym czynnikiem stresowym. W każdym z takich przypadków warto zastanowić się, w jaki sposób zarządzać stresem własnego konia – tak by zminimalizować jego efekty i w dłuższej perspektywie całkowicie go wyeliminować.

Najczęstszymi przyczynami stresu separacyjnego w końskim życiu są – odsadzenie źrebaka od matki, rozdzielenie ‚zaprzyjaźnionych’ ze sobą klaczy, czy oddzielenie wałacha (mającego status samca ‚alfa’) od stada klaczy, które są pod jego ‚opieką’. Właściciele koni nadmiernie reagujących na oddzielenie muszą bacznie obserwować swojego wierzchowca – stresu separacyjnego w początkowej fazie szkolenia nie da się bowiem uniknąć – szczególnie w przypadku koni, pomiędzy którymi wytworzyły się silne więzi społeczne.

Brytyjscy eksperci sugerują m.in. utrzymywanie świeżo odsadzonych źrebiąt w większych grupach (najlepiej złożonych z osobników znanych z okresu sysaka). W przypadku dorosłych koni warto rozważać stopniowe odłączanie konia od grupy – i tak, w przypadku gdy mamy możliwość – warto zabierać konia na sąsiadujący z ‚dużym’ stadem padok. Kluczowe w tym przypadku jest również pozytywne bodźcowanie – tak by odseparowany od stada osobnik miał dobre skojarzenia z pobytem na odrębnym padoku. Kiedy lęk separacyjny konia jest silnie manifestowany – warto rozpoczynać od krótkich- nawet kilkuminutowych sesji – w trakcie, których nasz wierzchowiec będzie na odrębnym padoku, ale w zasięgu wzroku będzie miał ‚swoje’ stado i jednocześnie nie zdąży rozwinąć pełnego wachlarza swojego – niesubordynowanego – zachowania. Jeśli objawy stresowe ‚zanikną’ w nagrodę warto ponownie wypuścić konia do stada – tak by zapamiętał, że po okresie oddzielenia ponownie wraca do znanych sobie osobników. Kolejnym krokiem może być zabieranie konia do stajni, gdzie nie będzie miał możliwości obserwacji swoich kumpli. Tego typu ćwiczenia warto regularnie powtarzać, aż do osiągnięcia oczekiwanego efektu – czyli konia, który bez większych przeszkód pozwala na ‚zabranie go’ do stajni i wykonanie wszystkich zabiegów.

Leave A Reply