Masa ciała jeźdźców ma znaczenie

0

Nadmierne obciążenie, nieproporcjonalne do masy ciała konia, może powodować nie tylko dyskomfort, ale w skrajnych przypadkach również kulawiznę. Takie wnioski z badania  przedstawiła podczas National Equine Forum znana w Polsce lekarz weterynarii dr Sue Dyson.

Pierwsze wyniki pilotażowego badania, o którym pisaliśmy w październiku ubiegłego roku, nie pozostawiają złudzeń -wszystkie konie uczestniczące w projekcie badawczym wykazały, że nadmierne obciążenie może mieć negatywny wpływ zarówno na czystość ruchu, jak również komfort pracy zwierzęcia. Sue Dyson, szefowa Kliniki Ortopedii przy Animal Health Trust, podkreśliła, że uzyskane wyniki nie dyskryminują cięższych jeźdźców, ale mają za zadanie uświadomić im znaczenie właściwego doboru gabarytu dosiadanego przez nich konia, jak również właściwego dobrania sprzętu jeździeckiego (ze szczególnym naciskiem na dopasowanie siodła).

„Musimy pamiętać, że nasza analiza jest badaniem pilotażowym, które wymaga dalszej pracy. Chcemy ustalić co wpływa na sprawność koni (pod cięższymi jeźdźcami – przyp. redakcji), jak konie dostosowują się większych obciążeń i czy właściwie dobrane siodło umożliwi zwiększenie obciążenia dla pojedynczego wierzchowca. To powinno pomóc nam w dalszym rozwijaniu wytycznych dotyczących optymalnych proporcji dla mas ciała koni i jeźdźców”- podkreśliła Sue Dyson.

Przypomnijmy, że w pilotażowe badanie odbyło się w dniach 4-8 września 2017 w Ośrodku Ratowania i Adopcji Koni w Norfolk. W sumie uczestniczyło w nim sześć koni oraz czwórka jeźdźców o zróżnicowanej budowie i masie ciała. Wśród jeźdźców znalazła się osoba szczupła, o normalnej budowie ciała, z nadwagą oraz osoba otyła. Każdy z jeźdźców w losowo wybranej kolejności wykonywał na każdym z koni 30-minutowy, ujednolicony protokół ćwiczeń, na które składały się w głównej mierze ćwiczenia w kłusie oraz galopie. W trakcie badania naukowcy nie tylko monitorowali ruch konia, ale również zwracali uwagę na jego zachowanie, wykazywaną „siłę” pod siodłem, a także zmiany w wykroku kończyn tylnych w odpowiedzi na narastający wysiłek. Jednocześnie monitorowano rytm serca, liczbę oddechów oraz poziom kortyzolu w ślinie. Tuż po pracy u koni oceniano także palpacyjnie reakcję na ucisk wywierany na plecy.

Warto również podkreślić, że badanie było wspierane przez wiele instytucji publicznych oraz osób prywatnych. Wśród nich znalazły się m.in. World Horse Welfare, Saddle Research Trust, Frank Dyson, British Equestrian Federation, British Horse Society, Pony Club, Polocross, The Showing Council, The Showing Register, The Society of Master Saddlers, Riding for the Disabled, British Eventing, British Dressage, British Horse Foundation, Worshipful Company of Saddlers i Endurance GB.

 

Zbyt ciężki jeździec? Naukowcy ocenią optymalne obciążenie dla koni

Leave A Reply