Oficjalne wytyczne dla koni „wrzodowców”

3

Europejska organizacja zajmująca się rozwojem medycyny weterynaryjnej – European College of Equine Internal Medicine – przyjęła i opublikowała oficjalny konsensus oraz wytyczne dotyczące patofizjologii, diagnostyki, leczenia oraz prewencji choroby wrzodowej u koni. Redakcja KZJ prezentuje najważniejsze zapisy dokumentu, który światło dzienne ujrzał 4 września na łamach czasopisma „Journal of Veterinary Internal Medicine”.

Dokument autorstwa sześciu naukowców powstał na podstawie ponad 100 publikacji naukowych (w tym również badań prowadzonych przez polskiego lekarza i naukowca dr Artura Niedźwiedzia z UP we Wrocławiu). Konsensus stanowi kompletne wytyczne dotyczące patofizjologii, diagnostyki oraz leczenia wrzodów końskiego układu pokarmowego. We wstępie do publikacji określono i ponownie zdefiniowano terminy istotne w rozpoznaniu choroby wrzodowej. Najszerszy termin obejmujący wszystkie owrzodzenia i uszkodzenia żołądka oraz jelita to Equine Gastric Ulcers Syndrom (EGUS), czyli syndrom choroby wrzodowej. W dalszej klasyfikacji EGUS podzielono na pierwotną chorobę płaskonabłonkową żołądka (ESGD) oraz wtórną chorobę gruczołową żołądka (EGGD).

Częstość występowania

Lekarze przyznali, że częstość występowania owrzodzeń żołądka jest ściśle związana z rasą, sposobem użytkowania oraz poziomem wyszkolenia koni. Najczęściej pierwotna choroba płaskonabłonkowa żołądka (ESGD) dotyka konie pełnej krwi (37 proc.) i wzrasta w trakcie treningu wyścigowego (nawet do 80-100 proc. w 2-3 miesiące od rozpoczęcia szkolenia). U koni sportowych odsetek zmagających się z chorobą wrzodową sięga 17-58 proc. (w zależności od badania), a u koni rekreacyjnych (37-59 proc.). Najniższy odsetek- zaledwie 11 proc. – odnotowano w populacji koni hodowlanych, niewykorzystywanych użytkowo. Co ciekawe okazuje się, że konie żyjące na terenie dużych aglomeracji mają nawet 3,9 raza większe ryzyko wystąpienia choroby wrzodowej w porównaniu do tych utrzymywanych poza miastem w dużych stadach. Naukowcy podkreślają, że w tym przypadku czynnikiem kluczowym jest sposób utrzymania koni oraz brak kontaktu z innymi przedstawicielami tego gatunku.

Sposób karmienia kluczem do zdrowia

W publikacji podkreślono, że koniom zmagającym się z wrzodami należy zapewnić stały dostęp do pastwisk/padoków i jednocześnie pamiętać o regularnych posiłkach bogatych we włókno oraz błonnik. Wydłużenie przerwy pomiędzy posiłkami o 6 godzin i więcej zdecydowanie zwiększa prawdopodobieństwo występowania wrzodów, w porównaniu do modelu, gdzie posiłki są zadawane częściej. Niekorzystne efekty zdrowotne zaobserwowano także przy zwiększonym spożyciu skrobi. Przekroczenie dawki skrobi na poziomie 2 g/kg masy ciała konia, powodowało około dwukrotnie zwiększenie prawdopodobieństwa wystąpienia ESGD. Nauwkowcy zwróci również uwagę, na fakt że niekorzystnie na stan błony śluzowej żołądka działa również brak dostępu do wody – zwiększał on bowiem ryzyko (około 2,5 raza) wystąpienia wrzodów.

Objawy kliniczne i diagnostyka

Autorzy publikacji wskazali w dokumencie również szereg objawów klinicznych mogących wskazywać problem z układem pokarmowym.  U młodych koni powodem do niepokoju powinien być brak apetytu, zła kondycja fizyczna konia, dyskomfort w jamie brzusznej. Natomiast u koni dojrzałych alarmujące powinny być m.in. wybredność na pokarmy, brak apetytu, chudnięcie, przewlekłe biegunki, zły stan okrywy włosowej, ostre i nawracające kolki (wrzody żołądka stwierdzono u 83 proc. koni z nawracającym kolkami), złe wyniki badania morfologicznego, zmienność nastrojów oraz bruksizm, czyli patologiczne tarcie zębami żuchwy o zęby szczęki, które najczęściej występuje w trakcie pracy i treningu.

Jedyny wiarygodnym sposobem diagnozowania wrzodów jest jednakże gastroskopia. Niestety dotychczas nie znaleziono niezawodnych markerów biomechanicznych, które w badaniu hematologicznym wykazywałyby problem z owrzodzeniem ścian żołądka. Komitet naukowców podkreślił, że ​​z uwagi na potencjalne koszty leczenia i znaczenie odróżnianie ESGD od EGGD, rozpoczęcie leczenia bez uprzedniej gastroskopii nie jest zalecane.

Cztery stopnie opisu zmian

W dokumencie przyjęto za obowiązującą – EGUS Scoring System– pięciostopniową skalę (od 0 do 4) klasyfikacji nasilenia zmian chorobowych, która to ma odzwierciedlać ich głębokość, wielkość oraz liczbę.

Zgodnie z tymi wytycznymi klasyfikacja systemu płaskonabłonkowego koni, choroby żołądka (dostosowany EGUS Rady z 1999 roku [1]) przewiduje następujące stopnie nasilenia objawów chorobowych:
0 – Nabłonek jest nienaruszony i nie pojawia się nadmierne rogowacenie;
I – Błona śluzowa jest nienaruszona, ale istnieją obszary nadmiernego rogowacenia;
II – Małe, pojedyncze lub wieloogniskowe zmiany;
III – Duże pojedyncze lub rozległe powierzchowne zmiany;
IV – Rozległe zmiany z obszarów pozornej głębokie owrzodzenia.

Należy również pamiętać, że nie istnieją dowody na to, że nasilenie objawów klinicznych koreluje ze stopniem zmian chorobowych wykrywanych w badaniu endoskopowym (o czym szerzej pisaliśmy również w materiale „Tykające bomby w końskim brzuch”).

Leczenie i farmakoterapia

Podstawową strategią w terapii choroby wrzodowej u koni jest minimalizowanie wpływu kwasu żołądkowego na błonę śluzową żołądka i dwunastnicy. Złotym środkiem farmakologicznym w tym przypadku są substancje z grupy inhibitorów pompy protonowej oraz leki – antagoniści receptora H2, którzy hamują wydzielanie żołądkowe kwasu solnego. Powszechnie stosowanym u koni z chorobą wrzodową lekiem jest omeprazol- hamuje on m.in. sekrecję komórek okładzinowych żołądka i ogranicza liczbę jonów wodorowych wydzielanych do światła przewodu pokarmowego, ale również działa bakteriobójczo oraz bakteriostatycznie na bakterie Helicobacter pylori.

Dawka leku powinna być dobierana przez lekarza weterynarii indywidualnie z uwzględnieniem różnic pomiędzy EGGD i ESGD. Ostatnie badania wskazują bowiem, że tylko 25 proc. zmian jesteśmy w stanie wyleczyć w EGGD po 28-35 dniowej terapii omeprazolem w dawce 4,0 mg /kg per osobnika podawanej raz dziennie, podczas gdy zastosowanie tej dawki w ESGD prowadzi do gojenia zmian chorobowych w 78 proc.

 

Źródło: Journal of Veterinary Internal Medicine DOI: 10.1111/jvim.13578

 

3 komentarze

  1. Brak stresu, życie w stadzie i dobrej jakości owies, siano, słoma to jest klucz do sukcesu. Mam dwie NN-ki, są u mnie od ponad 26 lat obydwie skończyły 30-stke…. 🙂

Leave A Reply