Ryzyko kolki rozłożone na czynniki pierwsze

0
Dr n.wet. Nanna Luthersson z duńskiej kliniki weterynaryjnej w Bukkerupvej przygotowała analizę czynników ryzyka powstawania końskich kolek. W swoim opracowaniu zebrała dane z kilkunastu badań, jakie w tym obszarze pojawiły się na przestrzeni ostatnich 20 lat.

Koński układ pokarmowy ewolucyjnie przystosował się do stałego przyjmowania małych dawek pokarmowych, których głównym składnikiem jest włókno. Współczesny sposób użytkowania- a co za tym idzie żywienia oraz utrzymania koni sprawia, że poważnym wyzwaniem dla właścicieli oraz lekarzy weterynarii stają się kolki. Duńska lekarz weterynarii – Nanna Luthersson – dokonała ciekawej analizy, w której zebrała dane pochodzące z publikacji naukowych oceniających ryzyko kolki w zależności od wystąpienia określonego czynnika.

W swojej prezentacji wskazała na cztery główne grupy czynników ryzyka:

Korelacja pomiędzy określonymi czynnikami, a ryzykiem wystąpienia kolki wyglądała różnorodnie w zależności od natężenia określonych zjawisk.

Uwaga na dietę ubogą we włókno

W przypadku koni największe ryzyko wystąpienia kolki – odnotowano w przypadku diety zawierającej dużo niestrukturalnych węglowodanów. Wskaźnik OR wynosił 6,3 – stwierdzono w przypadku skarmiania koncentratów paszowych w ilości przekraczającej 5 kg na dobę (badania Tinkera i innych z 1997 roku). Nieco niższy wskaźnik korelacji OR wynoszący 5,9 i 4,8 stwierdzono przy karmieniu koni owsem w ilości większej niż 2,7 kg na dzień (badania Hudsona i innych z 2001 roku) lub koncentratem paszowym w ilości 2,5-5 kg na dobę. Nanna Luthersson zwróciła również uwagę na udowodnione naukowo limity przyjmowanej skrobi – której w jednym posiłku nie powinno być więcej niż 1g na kg masy ciała konia.

Na padok marsz!

Ważnym czynnikiem ryzyka pojawienia się kolki jest również brak dostępu do padoku. Korelacja tego czynnika okazuje się mieć jednak dość duży przedział – w badaniach opublikowanych w 2001 roku naukowcy ocenili, że w przypadku ograniczenia czasu padokowania wskaźnik OR wynosi 3,0, natomiast w przypadki całkowitego ograniczenia dostępu do pastwiska OR przemieszczenia jelita grubego i jego skręcenia może sięgać wartości nawet 30,2!

Poważne ryzyko nieść może również wykorzystywanie słomy, jako jedynej formy paszy objętościowej – wskaźnik korelacji w tym wypadku wynosi 4,4 (badania Lutherssona i innych z 2009 roku), a także nagła zmiana siana, dla których w różnych badaniach wskaźnik OR przyjmował wartość od 4,9 (w badaniach Hudsona i innych z 2001) do 9,8 (w badaniach Cohena i innych z 1999).

Jak karmić by uniknąć kolki?

Analiza czynników ryzyka oraz dostępnych nadań naukowych pozwoliła Nannie Luthersson sformułować rekomendacje dotyczące właściwego sposobu karmienia koni. Ponad 50 proc. całkowitej diety stanowić powinno włókno w postaci naturalnego włókna detergentowego (NDF) pochodzące ze ścian komórkowych organizmów roślinnych. Pozwala to na uniknięcie problemów i negatywnych procesów w jelitach. Odstępy pomiędzy kolejnymi posiłkami treściwymi nie powinny przekraczać 6-8 godzin, natomiast dostęp do paszy objętościowej nie powinien być limitowany. W przypadku występowania przerw- nie powinny być one dłuższe niż 4-5 godzin w ciągu dnia.

Istotnym elementem profilaktyki jest również redukcja skrobi w diecie. Nie powinna ona przekraczać dziennej dawki wyliczonej na 2 g skrobi na kilogram masy ciała konia. Co istotne u koni, które w przeszłości miały problemy z układem pokarmowym (kolki, wrzody, chroniczna biegunka), tolerancja na ilość skrobi w diecie jest niższa. Zdaniem ekspertki profilaktycznie można również wykorzystywać pasze, które zawierają ziarna poddane obróbce ułatwiającej trawienie – ekstrudowaniu czy mikronizowaniu.

 

Źródło: Nanna Luthersson „Colic Nutrition and prevention” 2014  

Encyklopedia zdrowia koni: kolka i morzyska u koni

Leave A Reply