Siano- istotna nie tylko ilość, ale również jego jakość

0

Siano – jako pasza objętościowa- to niezbędna podstawa dobrze zbilansowanej diety. W przypadku koni istotna okazuje się jednak nie tylko ilość, ale również sposób zadawania oraz jego jakość.

Zastanawiając się nad rolą i miejscem siana w końskiej diecie warto mieć świadomość, iż jest ono nie tylko źródłem włókna i błonnika, ale również „wypełniaczem” końskiego układu pokarmowego. Z tego też powodu warto pamiętać o tym, żeby konie miały do niego stały dostęp – najlepiej, aby przez całą na dobę było ono porcjami zadawane w siatkach, które jednocześnie spowalniałyby jego przyjmowanie. Taka forma podania pozwoli – szczególnie koniom skłonnym do kolek i wrzodów- na utrzymanie prawidłowej perystaltyki oraz pracy układu pokarmowego.

To jednak nie wszystko. Właściciele stajni, którzy nie mają komfortu posiadania własnych łąk i możliwości zbierania własnego siana, w przypadku zakupów powinni zwracać szczególną uwagę na jego jakość. Warto zadać pytanie dostawcom oraz/lub samemu sprawdzić m.in. skład gatunkowy oraz jakość przywiezionego do stajnia siana.

Konie intensywnie wykorzystywane w sporcie czy hodowli oraz źrebięta i rosnąca końska młodzież powinny korzystać z siana najwyższej jakości. Chodzi m.in. o zawartość roślin motylkowych (lucerny oraz koniczyny) dzięki, którym  zawierałoby ono wysokie ilości białka oraz innych składników odżywczych. Warto również zwrócić uwagę, iż wysoki udział tych roślin gwarantuje również zawartość wapnia istotnego dla rozwijających się organizmów.

W przypadku koni w dobrej i średniej kondycji, które nie są intensywnie wykorzystywane w sporcie, dobrym rozwiązaniem jest mieszanka siana zawierającego różnorodne gatunki traw z roślinami motylkowymi. Pozwoli to nie tylko utrzymać je we właściwej kondycji, ale przede wszystkim uchroni konie przed ryzykownym „przebiałczeniem”. Eksperci z amerykańskiego Kentucky Equine Research wskazują, że susz lucerny zawiera od 16 do nawet 20 proc. białka podczas gdy zwykłe siano z traw od 4 do 12% białka.

Ogromnym wyzwaniem dla właścicieli jest natomiast karmienie koni otyłych oraz zmagających się z insulinoopornością . Żywieniowcy sygnalizują, że tym szczególnym osobnikom nie należy drastycznie zmniejszać ilości siana, ale warto pomyśleć ponownie o jego jakości. Zdecydowanie korzystniejsze jest karmienie koni otyłych sianem ‚uboższym’, z samych traw (bez dodatku roślin motylkowych) . Warto również pomyśleć o modyfikacji jego spożywania – weterynarze zalecają by konie otyłe jadły siano np. z siatek o małych oczkach co spowoduje powolniejsze przyjmowanie paszy objętościowej i jednocześnie redukuje u koni nagłą odpowiedź glikemiczną.

Pamiętajmy również, żeby podawane koniom siano było czyste, pachnące, a także wolne od pleśni, kurzu i nadmiernej ilości szorstkiej i twardej roślinności. Konie powinny otrzymywać go w ilościach od 1 do 2 proc. swojej masy ciała i ilość ta winna być zbilansowana z zadawaną pasza treściwą. Warto również pamiętać o stałym monitorowaniu masy ciała i rozważyć podawanie innego typu siana, jeśli będzie to niezbędne do utrzymania akceptowalnego poziomu. Jeśli okaże się, że konie spożywając konkretne siano mają tendencję do przybierania na wadze wówczas należy rozważyć stopniowe przechodzenie na siano nieco niższej jakości.

Leave A Reply