Choroba wrzodowa żołądka u koni przysparza sporo kłopotów właścicielom koni, jeźdźcom a czasem również lekarzom. Nie zawsze efekty leczenia są zgodne z oczekiwaniami.  Chciałabym podzielić się moimi spostrzeżeniami na temat skuteczności leczenia zależnie od postępowania z koniem w trakcie farmakoterapii- pisze na łamach portalu KZJ lek. wet. Agata Kamionka-Flak.

Zanim jednak przejdziemy do meritum warto dokonać  krótkiej powtórki z anatomii : żołądek konia jest jednokomorowy, ale dwuczęściowy. Składa się z części bezgruczołowej i gruczołowej. Poszczególne części różnią się między sobą budową i funkcją. (RYC.1)


Ryc.1. Schemat przekroju żołądka. Ujście przełyku (A), wpust (B), worek ślepy (C), część bezgruczołowa (D), brzeg postrzępiony (E), część gruczołowa (F), krzywizna mniejsza (G), okolica odźwiernika (H);(5)
 

Choroba wrzodowa żołądka u koni może dotyczyć części bezgruczołowej, gruczołowej bądź obu naraz. Zarówno patofizjologia powstawania wrzodów jak i leczenie obu części różni się znacząco. Najważniejsze czynniki sprzyjające powstaniu choroby wrzodowej części bezgruczołowej żołądka ( ang. Equine Squamous Gastric Desease – ESGD ) to :

  • zbyt mała ilość paszy objętościowej lub częste przerwy w jej pobieraniu dłuższe niż 4 godziny, które może być spowodowane ograniczeniem dostępu do paszy lub też brakiem apetytu ,
  • długotrwałe napinanie mięśni brzucha powodujące zalewanie sokiem żołądkowym części bezgruczołowej żołądka).

Musimy pamiętać, że koń napina mięśnie brzucha zarówno podczas pracy pod siodłem ( szczególnie w wyższych chodach, w zebraniu, w skoku), ale także podczas transportu. Stres natomiast może powodować zarówno spadek apetytu, jak i napinanie mięśni brzucha. Leczenie ESGD jest powszechnie znane i stosowane w niezmienionej wersji (poza dodatkowymi suplementami) od lat. Opiera się głównie na podawaniu leków hamujących wydzielanie kwasu solnego w żołądku (zwykle omeprazol) oraz osłaniających błonę śluzową żołądka. Leczenie obejmuje dodatkowo modyfikację diety. Wyniki wielu prac naukowych wskazują, że wrzody goją się również u koni pozostających w treningu ( zwykle badania dotyczyły koni wyścigowych). Niestety nie zawsze udaje się uzyskać oczekiwany efekt.

SPRAWDŹ WYTYCZNE EUROPEAN COLLEGE OF EQUINE INTERNAL MEDICINE DLA KONI Z CHOROBĄ WRZODOWĄ

Standardowe leczenie – czy zawsze skuteczne?

W ciągu ostatnich kilku miesięcy  spotkałam się niestety z kilkoma potwierdzonymi przypadkami koni, u których ESGD nie chciała się wyleczyć  przy standardowym postępowaniu, czyli gdy konie pozostawały w treningu. Co ciekawe miałam również jeden przypadek ekspresowego wyleczenia u konia, który od razu został odstawiony od pracy na czas leczenia. Najciekawsze jest to, że ten ostatni miał najbardziej zaawansowaną formę choroby (czwarty stopień w czterostopniowej skali ), podczas gdy pozostałe konie mieściły się między stopniem drugim a trzecim.

Przypadek 1 – wałach, 11 lat, użytkowany ujeżdżeniowo na poziomy klasy CC – zgłoszony na badanie ze względu na niechęć do ruchu naprzód, usztywnianie się, „nadymanie się” na skutek działania łydki jeźdźca.

W pierwszym badaniu stwierdzono :

„ – na krzywiźnie większej – rozległa hiperkeratoza (nadmierne rogowacenie błony śluzowej), widoczny jeden niewielki, owalny, niezbyt głęboki wrzód.

– na krzywiźnie mniejszej – dość nasilona hiperkeratoza, przy brzegu postrzępionym widoczny jeden dość głęboki wrzód i kilka bardzo drobnych (stopień 2/4 )”. 

krzywizna większa
krzywizna mniejsza
krzywizna mniejsza

Choroba wrzodowa u tego pacjenta nie powinna stwarzać problemów w leczeniu. Wdrożono standardowe postępowanie (leki plus modyfikacja diety). Omeprazol był podawany po 4 godzinach głodówki i potem jeszcze około 40 minut koń nie miał dostępu do paszy.

Po niecałych 6 tygodniach przeprowadzone badanie kontrolne dało następujący wynik:

„- na krzywiźnie większej – bez hiperkeratozy, ale widać kilka owalnych, niewielkich wrzodów.

– na krzywiźnie mniejszej – bez hiperkeratozy, ale wzdłuż brzegu postrzępionego duży obszar owrzodzeń oraz kilka drobnych w innym miejscu (stopień 2/4 ).”  

krzywizna większa
krzywizna mniejsza
krzywizna mniejsza

Wyglądało to tak, jakby śluzówka częściowo się zagoiła, ale jednocześnie, pomimo wdrożonego leczenia, powstały  nowe wrzody.

W związku z powyższym koń został odstawiony od pracy na 4 tygodnie (wychodził na padok i  karuzelę, ewentualnie lekki ruch na lonży 2-3 x w tygodniu). Leczenie wdrożono na kolejne 4 tygodnie.  Po tym czasie koń wrócił do pracy. Odczucia jeźdźca po leczeniu były bardzo dobre. Koń stał się dużo luźniejszy, chętniejszy do ruchu naprzód. Niestety po 2 tygodniach jazdy problem zaczął wracać. Wtedy właściciel zdecydował się na kontrolę.

Trzecie badanie dało następujący wynik

– na krzywiźnie większej – znowu widać hiperkeratozę wzdłuż brzegu postrzępionego. Obecny jest również jeden, mały, powierzchowny wrzód.

– na krzywiźnie mniejszej – hiperkeratoza niewielkiego stopnia, na brzegu postrzępionym widać kilka bardzo drobnych wrzodów ( stopień 2/4 ).

W mojej ocenie koń ten potrzebował dłuższej przerwy w treningu oraz modyfikacji systemu pracy ze względu na przewlekły stres, który odbijał się w obrazie błony śluzowej żołądka.

krzywizna większa
krzywizna mniejsza

Przypadek 2 – wałach, 8 lat, użytkowany w skokach pod juniorką. Zgłoszony do badania ze względu na tkliwość w okolicy brzucha i pleców i niechęć do ruchu naprzód.

W pierwszym badaniu stwierdzono :

„- na krzywiźnie większej – na większości powierzchni prawidłowa. Widoczny spory obszar z nasiloną hiperkeratozą przy brzegu postrzępionym.

– na krzywiźnie mniejszej – wąski pasek z powierzchownymi owrzodzeniami wzdłuż brzegu postrzępionego. Pozostała powierzchnia prawidłowa”.

krzywizna większa
krzywizna mniejsza

Zmiany były bardzo subtelne i powinny się bardzo szybko zagoić. Wdrożono leczenie. Koń był już wcześniej na odpowiedniej diecie.
Kontrolne badanie wykonane po 6 tygodniach dało następujący wynik:
– na krzywiźnie większej – rozsiane, niewielkie wrzody rozrzucone na dużej powierzchni. Nie było ich przy poprzednim badaniu;

– na krzywiźnie mniejszej – rozsiane, drobne, owalne wrzody. To są również nowe wrzody”.

krzywizna większa
krzywizna mniejsza

Koń pozostawał w treningu. Wrzody, które były widoczne przy poprzednim badaniu się zagoiły, natomiast powstały już nowe (mimo, że koń był jeszcze na profilaktycznej dawce omeprazolu, która powinna zapobiegać tworzeniu się ubytków błony śluzowej). Zgodnie z zaleceniami leczenie rozpoczęto od początku, a właściciele zdecydowali się na odstawienie konia od pracy (padok, karuzela, lekka lonża 2-3 x w tygodniu). Kolejne badanie przeprowadzono po 6 tygodniach i wykazało ono całkowite zagojenie się błony śluzowej żołądka.

krzywizna wieksza
krzywizna mniejsza

Przypadek 3 – klacz, 13 lat, użytkowana ujeżdżeniowo na poziomie klasy CC. Zgłoszona do badania ze względu na słaby apetyt i przez to problemy z przybraniem na wadze oraz złoszczenie się przy czyszczeniu okolicy popręgu i brzucha.

Pierwsze badanie wykazało :

„- na krzywiźnie większej – liczne, promieniście rozchodzące się od brzegu postrzępionego owrzodzenia o różnej głębokości.

– na krzywiźnie mniejszej – błona śluzowa zgrubiała,  z hiperkeratozą, wzdłuż brzegu postrzępionego obecne głębokie wrzody, niektóre krwawiące (trzeci stopień w czterostopniowej skali choroby wrzodowej części bezgruczołowej żołądka koni).”

U poprzednich dwu koni część gruczołowa żołądka była zdrowa lub z bardzo drobnymi zmianami, natomiast u tej klaczy śluzówka tej części była obrzęknięta. Żołądek nie opróżniał się prawidłowo (klacz wymagała dłuższego czasu przygotowania do badania).  

krzywizna większa
krzywizna mniejsza
Krzywizna mniejsza wraz z obrzękiem błony śluzowej części gruczołowej.

Wdrożono leczenie – dłuższe niż zwykle, ze względu na przewlekły charakter zmian. Wprowadzono karmienie 5 x dziennie paszą treściwą w niewielkich porcjach, stały dostęp do siana. Niestety klacz jadła mało siana oraz nadal wybrzydzała w paszach treściwych. Po 4 miesiącach właściciele zdecydowali się na wizytę w klinice w Niemczech w celach konsultacyjnych. Tam stwierdzono 2 stopień ESGD, wrzody były obecne tylko na krzywiźnie mniejszej, więc był postęp w leczeniu. Natomiast w dalszym ciągu widoczny był obrzęk i zaczerwienienie błony śluzowej części gruczołowej żołądka. Oprócz leczenia (takiego samego, jak wcześniej) klacz dostała zalecenie kilku miesięcy odpoczynku na pastwisku. Właścicielka zastosowała się do tych zaleceń. Kolejne badanie kontrolne przeprowadzone 6 tygodni po wizycie w klinice wykazało:

„- na krzywiźnie większej – widoczny dość duży obszar hiperkeratozy oraz drobne owrzodzenia.

– na krzywiźnie mniejszej – obraz był prawidłowy” .

W przypadku tego konia powtórzyła się sytuacja, w której poprzednio widoczne wrzody się zagoiły, natomiast powstały nowe. Nadal widać było wyraźne pogrubienie błony śluzowej części gruczołowej.

Krzywizna większa
Krzywizna mniejsza
Krzywizna mniejsza z widocznym obrzękiem błony śluzowej części gruczołowej.

Dopiero kolejne badanie wykonane po kolejnych 2 miesiącach leczenia i odpoczynku konia na pastwisku wykazało pełne wygojenie części bezgruczołowej żołądka oraz mniejszy obrzęk części gruczołowej, ale nadal widoczne było jej zaczerwienienie. Klacz się bardzo uspokoiła, wrócił apetyt i wyraźnie przytyła. Zmiany w żołądku tej klaczy od początku wskazywały na stan przewlekły, przez co czas leczenia był dłuższy niż standardowo. Ponieważ głównym czynnikiem, który pozwolił na poprawę stanu klaczy był odpoczynek, można wnioskować, że przyczyną choroby był przewlekły stres.

Krzywizna wieksza
Krzywizna mniejsza
Część gruczołowa

Przypadek 4 – wałach półkrwi, 8 lat, użytkowany w pięcioboju nowoczesnym, zgłoszony do badania ze względu na nawracające bóle morzyskowe ( kolki ) a także problem z nabraniem masy.

Pierwsze badanie wykazało :

„- na krzywiźnie większej – rozsiane, głębokie owrzodzenia wzdłuż brzegu postrzępionego.

– na krzywiźnie mniejszej – bardzo głębokie, liczne,  rozległe wrzody (stopień 4 w czterostopniowej skali choroby wrzodowej żołądka).”

Krzywizna większa
Krzywizna mniejsza
Krzywizna mniejsza

Wdrożono leczenie i zmodyfikowano dietę oraz odstawiono konia od pracy (padok plus karuzela). Kontrolne badanie po niecałych 6 tygodniach leczenia wykazało pełne wyzdrowienie (!) Koń czuje się dobrze, nie miał ataków bólowych.

Krzywizna większa
Krzywizna mniejsza

Czego uczą nas te przypadki?

Jako lekarz praktyk zachęcam do tego by po zakończonym leczeniu zrobić badanie kontrolne, bo nawet niewielkie zmiany mogą się nie wyleczyć. Co więcej – jak pokazują opisane przypadki – czasem może dochodzić wręcz do pogorszenia stanu mimo podawania leków.

Warto również zwrócić  uwagę na rolę stresu w powstawaniu i potem „nieleczeniu” się wrzodów. Zaprezentowane przypadki wskazują, że jest ona znacząca. Jak się okazuje, stres, to nie tylko transport i start w zawodach. Konie mają różne doświadczenia i inaczej reagują na różne sytuacje. Dla niektórych już samo siodłanie wywołuje stres (jeśli miały w przeszłości przykre doświadczenia) i potrzebują czasu i mądrego postępowania, żeby się od tego stresu uwolnić i dopiero wtedy widać to w ich żołądkach – zaczynają się goić.

Warto również rozważyć dość proste (moim zdaniem) modyfikacje treningu, które mogą pomóc zapobiegać powstawaniu ESGD. Przede wszystkim koń w trakcie treningu potrzebuje przerw. Stęp na długiej wodzy (!) pozwala na rozluźnienie mięśni brzucha i odpoczynek błony śluzowej części bezgruczołowej żołądka od drażniącego działania kwasu solnego. W związku z tym – krótkie przerwy co ok. 10 minut – mogą okazać się niezwykle pomocne. Urozmaicony trening, dostarczający ciekawych i przyjemnych bodźców koniowi pozwoli zachować jego zainteresowanie i być może nawet radość (miejmy nadzieję) z obcowania z człowiekiem. Dzięki temu zabiegowi nie będziemy się kojarzyć koniowi tylko z wymaganiami i stresem.

Bardzo ważny jest również dłuższy urlop. Oczywiste jest dla nas (przynajmniej dla większości), że potrzebujemy czasem odpoczynku, przerwy w pracy. Żeby urlop był efektywny (skutkował uwolnieniem się od stresu dnia codziennego) powinien trwać minimum 2, a najlepiej 3 tygodnie. W przypadku koni sytuacja wygląda podobnie. Kilkanaście lat temu, gdy nie było „sezonu halowego” jesienią konie były roztrenowywane i miały zimową przerwę w pracy. Przynajmniej miesięczną. Miały czas na odpoczynek i regenerację zarówno fizyczną, jak i psychiczną. Teraz sezon zawodów trwa cały rok i ciężko jest zawodnikom zrezygnować na tak długi czas z treningów i startów. Myślę, że warto jednak wygospodarować taki moment – przynajmniej raz w roku – kiedy to nasz koń będzie mógł skorzystać z dłuższej przerwy od treningów. Warto wówczas zadbać o to by w tym czasie mógł spędzać czas tylko na padoku kontemplując otoczenie i przeżuwając siano lub trawę. Dotyczy to oczywiście zarówno koni sportowych, jak również tych pracujących w szkółkach jeździeckich. Jest szansa, że w tym czasie zagoją się ( między innymi ) drobne uszkodzenia błony śluzowej żołądka, a poza tym będziemy mieli szczęśliwsze konie, czego wszystkim Państwu życzę!

Lek. wet. Agata Kamionka-Flak – specjalista chorób koni

Foto: shuettner890 CC0 Public Domain

O autorce: lek. wet. Agata Kamionka-Flak

Studia na wydziale medycyny weterynaryjnej SGGW ukończyła w 2000r i od tego czasu prowadzi własną praktykę weterynaryjną w zakresie leczenia koni.

Specjalizację z zakresu chorób koni zrealizowała w roku 2009.

Od 2006 roku zajmuje się badaniem gastroskopowym koni (jako jedna z pierwszych lekarzy weterynarii w Polsce).

Na co dzień czynna zawodniczka ujeżdżenia z I klasą sportową. Jeździ konno od ponad 30 lat.

Prowadzi stronę Gastroskopia koni – zachęcamy do jej polubienia i obserwowania.

Share.

Leave A Reply