WYWIAD: Ochwat u koni – metaboliczna choroba całego organizmu

3

Ochwat to choroba ogólnoustrojowa, dlatego sukces w jego leczeniu leży w kompleksowym podejściu do terapii. O najczęstszych jego przyczynach, objawach oraz postępowaniu diagnostyczno-terapeutycznym rozmawiamy z lek. wet. Izabelą Pikułą prowadzącą gabinet weterynaryjny „Equinus”.

 

KZJ: Czym jest i w jaki sposób manifestuje się koński ochwat?

Lek. wet. Izabela Pikuła: Ochwat jest to ostre, aseptyczne, wysiękowe zapalenie tworzywa kopytowego. Zaliczany jest do chorób metabolicznych, gdyż problemy z kopytem są odzwierciedleniem zaburzeń ogólnoustrojowych. Ochwat może dotyczyć zarówno kończyn piersiowych jak i miednicznych. W zależności od nasilenia objawów choroby wyróżniamy  trzy fazy ochwatu. Faza wczesna rozpoczyna się od momentu zadziałania czynników chorobotwórczych do pojawienia się pierwszych objawów klinicznych. Kolejna faza ostra – to stadium nasilenia objawów klinicznych, natomiast o fazie przewlekłej mówimy w momencie, gdy dochodzi do rotacji kości kopytowej.

 

KZJ: Jakie objawy powinny w sposób szczególny zaniepokoić właścicieli i opiekunów koni?

W związku z tym, iż wczesne objawy ochwatu, takie jak przyspieszone tętno, oddechy czy intensywne pocenie się, nie dotyczą kopyt-  łatwo postawić błędną diagnozę myląc ochwat z  np. pospolitą kolką. Dopiero w ostrej fazie choroby pojawiają się objawy ze strony kopyt. Koń przybiera charakterystyczną, odciążającą postawę , wyciągając kończyny piersiowe przed siebie. Kopyta są  gorące i bolesne przy omacywaniu czułkami. W okolicy stawu pęcinowego wyczuwalne jest intensywne tętnienie tętnic placowych. Ale to nie wszystko – podczas ruchu można zauważyć sztywność chodu, pogłębiającą się na ciasnych zakrętach. Koń idąc stępem stawia kopyto obciążając  piętki, tak aby zminimalizować ból w przedniej ścianie kopyta (patrz foto).

W fazie przewlekłej choroby dochodzi do rotacji kości kopytowej, co powoduje powstanie charakterystycznego kształtu kopyta, przypominającego buta.  Na puszce kopytowej pojawiają się pierścienie ochwatowe- przy czym korona kopyta jest zapadnięta a piętki wyższe niż w zdrowym  kopycie.

WorldHorseWelfare.org

Foto: WorldHorseWelfare.org

 

KZJ: W czym tkwią przyczyny tego schorzenia? 

Istnieje wiele przyczyn prowadzących do wystąpienia ochwatu. Najczęstszą jest przekarmienie paszą treściwą, bądź wczesnowiosenne wypasy koni. Organizm nie nadąża trawić węglowodanów w przednim odcinku przewodu pokarmowego. Dochodzi  wtedy do intensywnego namnażania bakterii kwasu mlekowego w jelicie ślepym, co w konsekwencji powoduje zmiany i obumieranie fizjologicznej flory bakteryjnej jelita. Toksyny powstałe po rozpadzie bakterii uwalniane są do krążenia ogólnego, a następnie do naczyń krwionośnych kopyta, gdzie upośledzają przepływ krwi, doprowadzając do zakrzepów i martwicy blaszek kopyta. Nagromadzony w ten sposób wysięk wywołuje wzrost ciśnienia w puszce kopytowej, powodując ból. W tej fazie może również dochodzić do odklejania puszki kopytowej od kości, czego efektem jest pogłębiająca się rotacja kości kopytowej. Wśród innych przyczyn ochwatu warto zwrócić uwagę na choroby kolkowe, zatrzymanie łożyska, ciężki poród. W tych sytuacjach również może dojść do uwalniania toksyn do krwioobiegu i inicjowania zamian ochwatowych.

Równie częstym powodem ochwatu są przeciążenia, które występuje przy silnych, mechanicznych przeciążeniach związanych z np. złamaną sąsiednią kończyną. Długotrwałe podawanie glikokortykosteroidów, czy też choroby na tle hormonalnym np. Choroba Cushinga również mogą być przyczyną ochwatu.

 

KZJ: Czy są przesłanki na podstawie, których możemy spodziewać się, że niektóre z koni będą miały większą skłonność do tego schorzenia?

Do koni predysponowanych do ochwatu należą przede wszystkim kuce. Wiąże się to z ich metabolizmem węglowodanowo-tłuszczowym. Ochwat występuje także wśród koni u których został zdiagnozowany zespół metaboliczny bądź choroba Cushinga. U niektórych ras koni zdarza się mutacja genów, która zwiększa ryzyko zachorowania na ochwat. W grupie ryzyka są również klacze ciężarne.

 

KZJ: W jaki sposób właściciele koni powinni postępować z koniem, u którego podejrzewają wystąpienie ochwatu? Jak wygląda postępowanie terapeutyczne i późniejsza rehabilitacja konia w przypadku tego schorzenia?

Po wystąpieniu pierwszych objawów ochwatu powinniśmy zastosować ścisłą dietę, oraz zacząć intensywne chłodzenie kopyt – mogą to być opatrunki z lodem, woda z  szlaucha czy nawet postój w pobliskim strumyku. W między czasie należy dopilnować, aby w boksie znalazła się odpowiednia ściółki. Powinna to być głęboko pościelona słoma czy trociny, bądź  drobnoziarnisty piasek, który idealnie wyrówna rozkład ciężaru.

Wizyta lekarza weterynarii rozpocznie się od szczegółowego wywiadu, aby ustalić przyczynę ochwatu i ukierunkować  leczenie. Należy mieć na uwadze, iż ochwat to choroba ogólnoustrojowa i tak należy ją traktować, aby uzyskać sukces w leczeniu.

W przypadku ochwatu na tle pokarmowym, leczenie powinno się rozpocząć od założenia sondy nosowo-żołądkowej oraz płukania żołądka. Czynności te mają na celu zminimalizować powstawanie i wchłanianie toksyn do krwioobiegu. Następnie podane zostaną leki przeciwzapalne i poprawiające krążenie. W celu usunięcia zakrzepów i ryzyka uszkodzenia nerek  w pierwszych dniach choroby zaleca się płynoterapię (podawanie kroplówek- przypis redakcji) wraz z lekami przeciwzakrzepowymi.

Aby ocenić stopień rotacji kości kopytowej należy wykonać zdjęcie rentgenowskie w projekcji bocznej dla każdej kończyny zajętej chorobą. Pomoże nam to określić fazę choroby, zahamować rotację  oraz ocenić dalsze rokowania. Koń w fazie ostrej ochwatu powinien pozostać w boksie w miękkich, chłodzących opatrunkach do momentu poprawy stanu zdrowia. Ruch w tej fazie spotęguje ból oraz przyspieszy rotację kości kopytowej. Kiedy uda nam się opanować fazę ostrą, należy zminimalizować rotację kości kopytowej poprzez odpowiednie kucie.

Foto: Flickr/Vet Moves.com

Rokowanie zależy w dużej mierze od przyczyny, jak również od fazy choroby w momencie zaobserwowania objawów przez właściciela konia. Przy wystąpieniu delikatnych objawów i niewielkiej rotacji kości kopytowej istnieje szansa na całkowite wyleczenie. Jednak gdy choroba przejdzie w fazę przewleką ochwat może trwać tygodnie, miesiące a nawet lata. Leczenie jest długotrwałe i kosztowne, nierzadko w zaawansowanych przypadkach należy rozważyć eutanazję.

 

KZJ: Nasz koń przebył ochwat- w jaki sposób go żywić? Jakich składników w paszach/odżywkach powinniśmy szczególnie unikać, a jakich wręcz przeciwnie? 

– Po opanowaniu ostrego stadium choroby możemy zacząć karmić konia małymi porcjami mokrego siana, pozwoli to na ograniczenie w diecie węglowodanów niestrukturalnych. W dalszym ciągu nie karmimy standardowymi dawkami  typowego ziarna. Unikamy wypasu na świeżej trawie, znajdują się tam bowiem fruktany – długołańcuchowe wielocukry, ciężkostrawne dla koni. Stawiamy na niskocukrowe pasze na bazie lucerny i niemelasowanych wysłodków,  tak aby ograniczyć podaż węglowodanów do minimum. Zaleca się również suplementacje biotyną, aminokwasami oraz witaminami z grupy B, których głównym zadaniem będzie wzmocnienie rogu kopytowego.

 

KZJ: Wiele miejsca poświęca się kwestii dbania o kopyta u koni ochwaconych. Wielu koniarzy pyta się, czy koń po ochwacie może chodzić ‚boso’ bez podków – od czego będzie to zależeć?

– Odpowiednie kucie ortopedyczne, przy pomocy doświadczonego kowala, jest w stanie pomóc nam zahamować rotację kości kopytowej. W zależności od fazy ochwatu podnosimy lub obniżamy piętki. Zaleca się stosowanie podkowy odwróconej, podkowa taka pomoże odciążyć ścianę przednią i przenieść ciężar na tył kopyta. Istotą kucia ortopedycznego  jest regularnie przekuwanie co 2-4 tygodnie, tak aby na bieżąco korygować rotację.

Istnieją również metody werkowania, które polegają przywróceniu prawidłowego kształtu kopyta przy ochwacie przewlekłym poprzez odpowiednie korekcje. Prawidłowe i regularne rozczyszczanie polegające na ścinaniu ściany przedniej tak, aby czubek kopyta nie dotykał podłoża  oraz obniżenie piętek, pozwoli przywrócić prawidłowe skątowanie kopyta. Od tego jaka metoda zostanie zastosowana zależy  mnóstwo czynników. Przede wszystkim będzie to stan kliniczny konia, czas trwania i intensywność objawów, jak również możliwości finansowe właściciela.

 

KZJ: Dziękujemy za rozmowę!

 

O kim mowa:

http://konzdrowyjak.com.pl/wp-content/uploads/2016/01/1212-1078x516.jpgLek.wet. Izabela Pikuła- absolwentka Wydziału Medycyny Weterynarii we Wrocławiu. Już w trakcie studiów swoje zainteresowania skierowała w stronę medycyny weterynaryjnej koni, szkoląc się pod okiem polskich jak również zagranicznych specjalistów w klinikach w Anglii, Belgii i Irlandii. Obecnie prowadzi gabinet weterynaryjny dla koni  „Equinus”.

3 komentarze

  1. dawniej rozróżniało się „końskie” siano i „krowskie”.Siano sianu nie równe, powinno być odpowiednie dla gatunku zwierząt,

Leave A Reply