WYWIAD: Połowa sukcesu sportowego zależy od psychiki konia

5

Idealne konie sportowe i rekreacyjne – pod względem psychicznym nie różnią się między sobą – przekonuje Mira Suwała współautorka artykułu „A desired profile of horse personality – A survey study of Polish equestrians based on a new approach to equine temperament and charakter” opublikowanego na łamach czasopisma „Applied Animal Behaviour Science„. W rozmowie z redakcją podkreśla znaczenie cech psychicznych i wskazuje, że idealnym koniem w każdej z dyscyplin będzie koń o wysokiej energiczności i adaptacyjności, wrażliwy, niepłochliwy, podporządkowany, samodzielny, nieagresywny i dążący do kontaktu z człowiekiem.

KZJ: Skąd pomysł na opracowanie teoretycznego modelu osobowości koni?

Mira Suwała: To odpowiedź na problemy zgłaszane przez kierowników zakładów treningowych podczas szkolenia, które na zlecenie PZHK prowadziła dr hab. Aleksandra Górecka-Bruzda. Kierownicy, którzy od wielu lat oceniają temperament i charakter koni, skarżyli się wówczas na niewłaściwą skalę ocen (w efekcie wszystkie konie dostają podobne noty) oraz brak jakichkolwiek kryteriów oceny poza przestarzałymi definicjami.

I rzeczywiście trzeba przyznać, że definicja temperamentu widniejąca w programach hodowlanych jest zupełnie niepraktyczna, natomiast definicja charakteru zawiera stwierdzenia, których w ogóle nie powinno się używać do opisu zwierząt (np. szczery, fałszywy, tchórzliwy, złośliwy czy bez ambicji). Będąc jednocześnie zootechnikiem i psychologiem zdecydowałam się podjąć wyzwanie, tym bardziej, że w ludzkiej psychologii sposoby rozwiązywania takich problemów zostały już dawno opracowane. Wzorować można się np. na testach temperamentu niemowląt.

Jak wiadomo cechy psychiczne są trudniejsze do zmierzenia niż cechy fizyczne,  które widzimy gołym okiem. Dlatego  poprawne i szczegółowe opisanie elementów psychiki, które chcemy mierzyć, okazało się w tym wypadku kluczowe.  Potrzebny był model teoretyczny psychiki koni, który uwzględniałby wszystkie ważne w użytkowaniu koni cechy, a także wrodzone lub nabyte elementy charakterystyczne dla poszczególnych cech. Model ten miał być również wykorzystany w selekcji hodowlanej.

Z uwagi na fakt, że do tej pory nie opracowano jeszcze takiego kompleksowego modelu dla koni, nie mogłam skorzystać z gotowej koncepcji końskiej psychiki. Z drugiej strony miałam do dyspozycji liczne ludzkie teorie temperamentu i osobowości, które były mi bliskie i niezwykle inspirujące, ale z oczywistych względów ludzkich modeli nie należy bezrefleksyjnie przenosić na konie. Co więcej żadne z dotychczasowych podejść nie było w pełni spójne z moimi wieloletnimi doświadczeniami z pracy ze źrebiętami i młodymi końmi.  W tej sytuacji doszłam do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie połączenie różnych dziedzin i podejść i opracowanie od podstaw własnej koncepcji specjalnie dla koni.

KZJ: W jaki sposób zostały wyróżnione składowe tego modelu oraz jak można je pokrótce scharakteryzować?

MS: Model ma charakter interdyscyplinarny ponieważ na ostateczny kształt koncepcji temperamentu i charakteru złożyło się wiele elementów. Mówiąc żargonem kulinarnym, sekretem receptury było zmiksowanie wspomnianych już dotychczasowych ludzkich koncepcji, badań etologów na koniach i innych gatunkach, wiedzy zootechnicznej, szczypty genetyki oraz konkretnych technik z psychometrii z niezwykle ważnym składnikiem, czyli z praktyczną wiedzą i doświadczeniem w pracy z końmi.

Na wspomnianym już szkoleniu kierownicy zakładów treningowych (doświadczeni trenerzy koni sportowych) pracując techniką grupowania podobnych cech (zastosowaną wcześniej na psach przez Jonesa i Goslinga) wypracowali po trzy składniki temperamentu i charakteru zwane w psychologii wymiarami. Wymiary te znacznie zmodyfikowałam, zdefiniowałam i rozszerzyłam do ośmiu. Analizując je szczegółowo wychwyciłam pewne cechy wspólne charakterystyczne dla wymiarów temperamentu, to samo udało się w przypadku charakteru. Okazało się, że rezultaty były bardzo zbieżne z ludzkimi podejściami do temperamentu i osobowości (np. Strelau, Adcock), ale nie identyczne z nimi.

W efekcie, przy opracowywaniu koncepcji temperamentu i charakteru  inspirowałam się wieloma dotychczasowymi teoriami osobowości i temperamentu, jednak największą rolę odegrał Jan Strelau, wybitny polski uczony specjalizujący się w psychologii temperamentu. Jego wsparcie było dla mnie ogromną nobilitacją, a jego dorobek wyraźnie odcisnął się na kształcie mojej koncepcji. W rezultacie temperamentem określone zostały proste wrodzone cechy, które można określić formą lub stylem zachowania, są to cechy ilościowe, np. intensywność czy szybkość reakcji. Temperament może się zmieniać, np. z wiekiem, ale generalnie jest wyraźnie widoczny już od urodzenia i względnie stały przez całe życie.

Musimy pamiętać, że na tej wrodzonej bazie, na drodze uczenia się, stopniowo rozwija się charakter, który można opisać jako treść zachowania czyli wybory, decyzje zwierzęcia. Są to cechy zdecydowanie bardziej złożone, silnie uzależnione od kontekstu sytuacyjnego i społecznego oraz wcześniejszych doświadczeń. Wśród wymiarów tworzących temperament znalazła się – energiczność, płochliwość, wrażliwość i adaptacyjność. Natomiast za składowe charakteru zostały uznane: podporządkowanie, agresywność, chęć kontaktu z człowiekiem i samodzielność. Energiczność w tym ujęciu jest rozumiana tylko jako wrodzona lekkość i chęć ruchu. Płochliwość, jako składnik temperamentu uwzględnia tylko reakcję na nowe lub niespodziewane bodźce. Wrażliwość odnosi się do naturalnej wrażliwości poszczególnych zmysłów oraz zainteresowania otoczeniem. Na adaptacyjność składa się szybkość uczenia się, pamięć, koncentracja, elastyczność czyli umiejętność dostosowania się do różnych sytuacji, odporność na stres.

Nazwy wymiarów charakteru są bardziej intuicyjne: podporządkowany koń jest posłuszny i rzadziej się buntuje, agresywność dotyczy nie tylko kopania czy gryzienia, ale również tulenia uszu czy grożenia zadem, chęć kontaktu określa reakcję na człowieka, np. podchodzenie i łatwość łapania. Obszerniejszego objaśnienia wymaga samodzielność pod którą kryje się zależność socjalna od innych koni i ludzi oraz różne strategie radzenia sobie, np. aktywne poszukiwanie rozwiązań metodą prób i błędów kontra bierne postawy jak wyuczona bezradność. W kolejnym etapie koncepcja temperamentu i charakteru została wstępnie zweryfikowana z użyciem tzw. techniki sędziów kompetentnych, był to panel ekspertów – 10 praktyków z różnych jeździeckich dziedzin, którzy niezależnie przyporządkowali poszczególne wymiary do temperamentu i charakteru oraz opisali czy mają nabyty czy wrodzony charakter. Oczywiście eksperci nie byli wcześniej informowani, który wymiar należy do temperamentu, a który do charakteru ani czy jest wrodzony czy nabyty. Minimalna wymagana większość głosów wynosiła 70 proc. Wszystkie weryfikowane założenia koncepcji się potwierdziły, eksperci dobrze przyporządkowali wszystkie wymiary i określi ich charakter zgodnie z założeniami koncepcji. Oczywiście to tylko początek procesu weryfikacji.

Co ciekawe, okazuje się, że koncepcja temperamentu i charakteru jest na tyle ogólna i uniwersalna, że może mieć zastosowanie do innych zwierząt (np. psów), a nawet ludzi, ale składowe temperamentu i charakteru (konkretne wymiary) są specyficzne dla danego gatunku. Warto też, pamiętać, że temperament i charakter oraz poszczególne wymiary są ze sobą ściśle powiązane, choćby przez to, że charakter rozwija się na bazie wrodzonego temperamentu.

KZJ: Przeprowadziła Pani również badanie ankietowe na grupie ponad 800 jeźdźców- jakie kluczowe wyniki udało się Pani dzięki tej ankiecie uzyskać?

MS: W badaniu przeanalizowano aż 33 grupy reprezentujące przeróżne dyscypliny i zawody z tej branży więc byli to nie tylko jeźdźcy, ale też powożący, trenerzy, sędziowie czy hodowcy. W jeździeckim środowisku zwykle nikt nie kwestionuje tego, że psychika konia ma duże znaczenie, tymczasem w selekcji hodowlanej zdecydowanie większy nacisk jest położony na poprawność budowy konia czyli pokrój. Aby zbadać, czy ten kierunek jest słuszny, respondenci zostali poproszeni o oszacowanie – w ilu konkretnie procentach sukces sportowy zależy od predyspozycji fizycznych, a w ilu od predyspozycji psychicznych. Respondenci najczęściej oceniali, że aż połowa sukcesu sportowego zależy od psychiki konia! Jednocześnie zdecydowana większość (71 proc.) była zdania, że obecnie w Polsce selekcja koni pod względem cech psychicznych nie jest wystarczająca. Tylko 4 proc. ankietowanych wyraziło odmienną opinię, a 25 proc. nie miało wyrobionego zdania na ten temat. Z drugiej strony aż 98 proc. respondentów stwierdziło, że znajomość 8 wymienionych wyżej wymiarów ułatwiłaby im zakup odpowiedniego konia do ich dyscypliny. Oczywiście, jako autor bardzo wierzę w przydatność opracowywanej koncepcji, ale tak jednomyślna opinia branży jeździeckiej nawet mnie zaskoczyła stając się ogromną motywacją do dalszej pracy.

KZJ: Czy wyniki pozwoliły Państwu na określenie ‚idealnej końskiej osobowości’ dla jeźdźców rekreacyjnych i zawodników poszczególnych dyscyplin? Czy pożądane przez jeźdźców konie-idealne różniły się pod względem osobowości i dyscypliny do jakiej były przeznaczane?

MS: Zdecydowanie dzięki badaniu udało się określić preferowany profil psychiki dla każdej z grup. Badane były nie tylko optymalne poziomy każdego wymiaru końskiej psychiki, ale również ich waga. Wszystkie grupy oceniły wszystkie wymiary – jako ważne lub bardzo ważne. Co ciekawe, obalony został dość powszechny mit, że konie do sportu i do rekreacji powinny mieć inną psychikę. Okazało się, że wszystkie 33 badane grupy reprezentujące różne zawody, poziom zaawansowania i dyscypliny, od hipoterapii czy rekreacji po sportowców uprawiających np. WKKW, miały zaskakująco podobne oczekiwania wobec psychiki koni. Każda z grup uznała, że idealnym koniem w jej dyscyplinie będzie koń o wysokiej energiczności i adaptacyjności, wrażliwy, niepłochliwy, podporządkowany, samodzielny, nieagresywny i dążący do kontaktu z człowiekiem.

Okazuje się, że biorąc pod uwagę cechy psychiczne nie ma potrzeby prowadzenia oddzielnej selekcji dla koni sportowych i rekreacyjnych. Aby dodać trochę otuchy koniom o innych profilach psychicznych warto wspomnieć, że wewnątrz grup były stosunkowo wysokie odchylenia standardowe, co oznacza, że na szczęście w każdej grupie mogą istnieć osoby, które preferują konie o innym profilu psychicznym niż pożądany przez większość grupy, ale tutaj już wchodzimy w obszar ludzkiej psychologii różnic indywidualnych…

KZJ: Jak wyniki tych analiz mogą implikować na praktyczne aspekty związane z hodowlą oraz jeździectwem?

MS: Obecny system selekcji koni na cechy psychiczne jest źle oceniany. Wyniki ankiety wskazują jednoznacznie, że należy przyłożyć większą wagę do selekcji cech psychicznych, a zaproponowany model teoretyczny wyróżnia konkretne elementy psychiki, na których warto się skupić, znamy ich wagę i pożądane poziomy. Warto pamiętać, że dopiero przy optymalnej psychice można wykorzystać w pełni fizyczne możliwości konia. Bazując na zaproponowanej koncepcji, hodowcy, którym zależy na doskonaleniu swojego pogłowia, powinni skupić się na temperamencie, natomiast świetny charakter może być wyznacznikiem dobrej obsługi i właściwego treningu. Analogicznie słaby temperament może wskazywać na niewłaściwy dobór koni do hodowli, a słaby charakter na błędy w odchowie i treningu. Badanie opinii i preferencji było typowym badaniem polskiego rynku z tego względu wiedza ta może być wykorzystana zarówno na poziomie programów hodowlanych, jak i bezpośrednio przez indywidualnych hodowców przy konkretnych decyzjach hodowlanych. Znajomość preferencji może być przydatna również w handlu czy zarządzaniu pogłowiem koni w ośrodkach jeździeckich, zarówno sportowych jak i rekreacyjnych. Warto podkreślić, że w przypadku koni, które nie mają psychicznych predyspozycji do współpracy z człowiekiem możemy się spodziewać nie tylko słabszych wyników sportowych i niższej satysfakcji z pracy z końmi, ale również niższego dobrostanu samych koni, które mimo braku predyspozycji są „zachęcane” do współpracy przez różne „patenty” i coraz ostrzejsze pomoce.

KZJ: Czy i w jaki sposób chciałaby Pani kontynuować swoje prace badawcze w tym obszarze?  

MS: Nie wiążę swojej przyszłości z polskim systemem nauki, ale mimo to zdecydowałam dokończyć moje badania prowadzone w ramach pracy doktorskiej. Do wysiłku zagrzewają mnie bardzo pozytywne informacje zwrotne płynące z różnych stron świata oraz sygnały od polskiego środowiska, że profesjonalne narzędzie do badania temperamentu i charakteru jest potrzebne. Opisana koncepcja oraz badanie ankietowe są jedynie wstępem do zasadniczych badań, które polegają na opracowaniu testu psychometrycznego do diagnozy temperamentu i charakteru koni. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu kierowników, jeźdźców oraz PZHK badania są prowadzone już piąty rok na koniach z zakładów treningowych. Jak w przypadku każdego testu psychometrycznego, proces jego tworzenia jest dość długi i pracochłonny, w kolejnym etapie test musi zostać dokładnie sprawdzony a jego wyniki są porównywane z oceną z próby dzielności, wskaźnikami fizjologicznymi (tętno, zmienność tętna, poziom kortyzolu, wrażliwość dotykowa – test neurologiczny), testami behawioralnymi itd. Określany jest też błąd pomiaru, powtarzalność, obiektywność, i inne parametry. W tym momencie pracuję nad walidacją oraz opracowaniem norm dla poszczególnych ras. Mam nadzieje, że ten wysiłek przyczyni się do poprawy cech użytkowych koni hodowanych w Polsce, a polskie konie nie będą słynęły tylko ze swojej urody.

Dlaczego panuje przekonanie, że trudne konie są dobre do sportu?

MS: Ten mit częściowo obaliły już wcześniejsze badania. Jego źródeł upatrywałabym w kilku elementach. Po pierwsze pewne cechy opisane jako korzystne mogą być powiązane z tymi niekorzystnymi, np. energiczność i wrażliwość z płochliwością. I faktycznie płochliwy koń, jako zwierzę uciekające reaguje ucieczką co może być odczytywane jako wysoka energiczność, jednak energiczność wynikająca z płochliwości wiąże się z przewlekłym stresem i znika jeżeli koń poczuje się pewniej, ponieważ,  w tym wypadku, ruch jest objawem napięcia. Zupełnie czymś innym jest wrodzona lekkość i łatwość ruchu, na której skoncentrowałam się w mojej koncepcji. Energiczność, którą mam na myśli, jest widoczna również w sytuacjach gdy koń jest rozluźniony. Przekonanie, że koń musi być płochliwy, aby był energiczny i wrażliwy uważam za błędne (podobnie jak 93 proc. ankietowanych). Inną przyczyną popularności tego mitu może być fakt, że koń dobry do sportu, czy jakiegokolwiek innego użytkowania, niewątpliwe powinien się szybko uczyć. Ta bardzo pożądana cecha może stać się przekleństwem w mniej doświadczonych rękach, zwłaszcza przy współwystępowaniu z innymi niepożądanymi cechami (np. z niską energicznością czy agresywnością). Pamiętajmy, że inteligentne konie równie szybko uczą się dobrych, jak i tych złych rzeczy. Z drugiej strony szybko uczący się koń o złych nawykach, czyli o słabym charakterze, przy odpowiednim postępowaniu może być bardzo szybko i trwale skorygowany. Być może dlatego konie z o złej reputacji w dobrych rękach potrafią osiągnąć tak wiele, ale mam wątpliwości czy takie konie faktycznie zasłużyły na miano trudnych, czy raczej zepsutych.

Kolejną przyczyną tego mitu może być obserwacja, że zawodowi jeźdźcy zdecydowanie lepiej radzą sobie z rzeczywiście trudnymi końmi niż mniej doświadczone osoby, ale czy to od razu oznacza, że zawodowi jeźdźcy takie konie preferują? Teraz już wiemy, że nie. A dlaczego? Oczywiście praca z trudnym koniem, może dać dużo satysfakcji, ale w treningu trudniejszego konia trzeba stale wracać do podstaw podczas gdy w treningu konia o optymalnej psychice można więcej czasu poświęcić na właściwy techniczny trening i zdecydowanie szybciej i przyjemniej (dla obu stron!) przechodzić przez jego kolejne etapy.

 

Więcej o badaniach i publikacji na stronie: Applied Animal Behaviour Science

 

 

O kim mowa:

Mira Suwała

Urodziła się w Lublinie, naukę jazdy konnej rozpoczęła w 8 roku życia. W rodzinnym mieście studiowała jednocześnie zootechnikę na Wydziale Biologii i Hodowli Zwierząt Uniwersytetu Przyrodniczego oraz psychologię na Uniwersytecie Marii Skłodowskiej-Curie. Tytuł magistra inżyniera uzyskała kończąc specjalność Hodowla koni i jeździectwo, natomiast tytuł magistra psychologii zdobyła w ramach specjalności klinicznej. W międzyczasie ukończyła także studium pedagogiczne, specjalność biologia oraz zdobyła uprawnienia instruktora jazdy konnej i instruktora hipoterapii. Już podczas studiów pracowała w kilku ośrodkach jeździeckich jako instruktor lub zootechnik. Zajmowała się stanówką, pracą ze źrebiętami i młodymi ogierami, przygotowywała konie do wystaw. Po studiach kontynuowała naukę w Instytucie Genetyki i Hodowli Zwierząt Polskiej Akademii Nauk w Zakładzie Zachowania się Zwierząt, gdzie ukończyła studia doktoranckie. Prowadziła wieloletnie badania w zakładach treningowych dla ogierów i klaczy ras szlachetnych oraz w rezerwacie koników polskich. Obecnie pracuje w Polskim Związku Hodowców Koni, a po godzinach opracowuje test do diagnozy temperamentu i charakteru koni w ramach pracy doktorskiej.

Zachęcamy do kontaktu z naszą rozmówczynią – mira.suwala@gmail.com.

5 komentarzy

  1. tia, w wywiadach oczekiwania oczekiwaniami, a jak wybieraja konia, to „bo macha nogami” albo „stodołę by skoczył ” ;-)))

Leave A Reply