Zmrożona trawa a końskie zdrowie

5

Mroźne noce oraz nikła pokrywa śnieżna sprawiają, że pozostawione bez siana na padoku konie próbują jeść zmarzniętą trawę. Lekarze weterynarii z Eqwest Equine Veterinary Clinic z angielskiego hrabstwa Devon rozwiewają wątpliwości dotyczące problemów zdrowotnych, jakie mogą być efektem jedzenia zmrożonej trawy.

Pierwszym mitem, z jakim postanowiono się w rozliczyć, jest przeświadczenie właścicieli koni o tym, że mrożona trawa może powodować kolki. Zdaniem brytyjskich lekarzy nie ma na to twardych dowodów – a dotychczas przytaczane przypadki nie są potwierdzonymi klinicznie dowodami, a jedynie „poszlakami”. Zmrożona trawa zgryzana przez konie ma bowiem wystarczająco dużo czasu – aby podczas żucia i przełykania została ogrzana. Lekarza zauważają również, że trawa poddana działaniu niskich temperatur nie wytwarza związków toksycznych mogących być przyczyną problemów ze strony układu pokarmowego.

Lekarze podkreślają jednak ryzyko ochwatu w przypadku konsumpcji nadmiernej ilości zmrożonej trawy. Nie ma tu jednak mowy o prostym przełożeniu na całą końską populację. Największe ryzyko problemów zdrowotnych występuje bowiem u koni otyłych z wysokim poziomem insuliny w krwi i ze skłonnością lub ze zdiagnozowanym syndromem metabolicznym. Okazuje się, że problem ten jest najczęstszy w przypadku trawy zjadane w bardzo określonych warunkach – chodzi bowiem o taką, która zawiera dużo cukrów. Zmrożona trawa zawiera dużo węglowodanów prostych zazwyczaj na wiosnę i na jesieni, kiedy po słonecznym dniu przychodzi nocny przymrozek. Problematyczne konie, które będą wypasane w tego typu warunkach będą doznawały nagłego skoku poziomu glukozy we krwi, a w konsekwencji silniejszej sekrecji insuliny, która może spowodować przejście z fazy subklinicznej ochwatu do fazy ostrej.

Oczywiście – przy wypuszczaniu koni na zimowe padoki warto podać im siano, aby uniknąć zgryzania zmrożonej trawy wraz z wyrwanymi korzonkami. Te ostatnie zawierają bowiem glebę, która w rezultacie może prowadzić do silnego zapiaszczenia układu pokarmowego i w rezultacie do poważnych kolek.

5 komentarzy

  1. Moje konie przez cale zycie jedza zmrozona trawe…wczesniej w Anglii, teraz w Polsce. Sadze ze zmrozona trawa przedstawia takie samo ryzyko jak mloda koniczyna wiosna, ale tylko dla przekarmionych koni i tych, ktore wiekszosc zycia spedzaja w stajni (moje utrzymywane sa w chowie wolnowybiegowym przez okragly rok).

  2. też sądzę, że konie w chowie bezstajennym oraz spędzające większość dnia poza boksem cały rok – poradzą sobie. Zauważyłam, że mój kon po mrożonki sięga w ostateczności, woli suche badylki i suche źdżbła.

  3. Pamietam jak konie przyjechaly do Polski, „pierwszym rzutem” dwanascie, byl juz mroz a jedna z klaczy zaczela jesc trawe kolo drogi. Kierowca byl w szoku, ze pozwalam i ze nie zaszkodzi. I wtedy to po raz pierwszy spotkalam sie z tym – jakby nie bylo – jednak mitem. W Wielkiej Brytanii konie wyscigowe podczas zimowego odpoczynku na padokach tez jedza zmrozona trawe i nic im nie jest.

  4. Jeżeli chodzi o polskie warunki odchowu koni,to bardziej interesują mnie opracowania polskich a nie brytyjskich naukowców. Warunki występujące w naszym położeniu geograficznym są zupełnie inne niż w GB (inne terminy wegetacji traw i zupełnie inne warunki atmosferyczne). U nas poranne zmrożenie trawy to skrajna która w GB być może nigdy nie występuje !!. Wszyscy którzy trochę interesują się rolnictwem,wiedzą,że w Anglii wegetacja traw praktycznie nie ustaje,natomiast u nas zamiera na prawie pół roku. Nasza trawa w okresie wczesno-wiosennym i jesiennym, jest na przemian silnie mrożona i rozmrażana,na przemian gnije i jest mrożona,rozmnażają się bakterie,które intoksykują organizm konia . Nie na darmo określono w naszym położeniu geograficznym,sezon pastwiskowy na 15.05 do 15.10. Poza tym na uwadze należy mieć rozsądne wykorzystanie pastwisk. Jeżeli konie wygryzą do spodu(zniszczą pastwisko) to co wtedy tam wyrośnie w lecie?

Leave A Reply